Mikroapdejt.

Przyszedł dziś taki jeden tupak, zapytał się czy składam się na prezent dla janusza. To była bardzo trudna decyzja. Jej realizacja trwała mniej wiecej tyle, co mrugnięcie okiem.

Czy muszę pisać jaka była?


#elektrokolchoz #pracbaza #januszex

Komentarze (9)

@macgajster spokojnie, lista wiernych areczków, którzy złożyli się na prezent, zostanie przekazana januszowi jako dodatek do prezentu.

@hesuss U mnie była taka sytuacja


Dziewczyny wymyśliły, że na firmową wigilię oprócz standardowego "kto się chce bawić w mikołaja, ręka do góry, rozlosujemy kto komu między wami" trzeba złożyć się dodatkowo na coś dla szefa. Ja zaprotestowałem, bo to już kurde przesada. Tym bardziej, że chwilę wcześniej dostał od nas prezent na okrągłe urodziny, a to ogólnie skromny chłop jest i niezręcznie się czuje w takich sytuacjach. Podziękuje, ucieszy się, wiadomo, ale zaraz czuje się zobowiązany itd. Nawet przy innej okazji dostałem od niego bojowe zadanie, by torpedować wszystkie pomysły kupowania mu prezentu, bo według niego nie wypada. W dodatku mamy masę nowych pracowników, dla których to też nie jest komfortowe.


Zostałem zagdakany na komunikatorze firmowym, ze dwie osoby minimalnie stanęły po mojej stronie (tak rzucając jednym czy dwoma słówkami), w końcu po gównoburzy stanęło na tym, że wpłaty anonimowe, organizatorka nikomu nie zdradzi, kto się składał, a kto nie, a prezent będzie od całej firmy. I w ogóle nie spodziewała się, że my tacy jesteśmy. Następnie po otrzymaniu wpłat założyła kanał, by uzgodnić formę prezentu.


Zgadnijcie, kto nie dostał zaproszenia do tej grupy?


I kto prywatnie, poza grupą, był pytany, co mu kupić, bo "Ty go znasz najlepiej"

@Shagwest w "dobrych chęciach" poczucia się samemu lepiej, straciły podłączenie do logiki i zmysłu słuchu.

Chciałbym takie dramy

Kuwa, mieszkam bardzo długo na Zachodzie. Zdarzało się robienie sobie prezentów dla ochotników, między sobą, anonimowo i z udziałem szefów (na równi z resztą), w ustalonym odgórnie limicie finansowym. Jednak na coś takiego, co tu opisujecie, to by ludziom gały z orbit powychodziły ze zdziwienia. Choćby temu, że to cringe fchuy...

Pamiętam teki rzeczy z Polski, 3 dekady temu, jak zaczynałem przygodę z dorosłością i widzę, że sporo ludzi zostało mentalnie w tamtych czasach.

@Fly_agaric tu prawie cała firma siedzi w przeszłości

AAAALE! Na szczęście raz do roku jest "choinkowe". Pierwszego roku dostałem 300 cbl, poprzedniego chyba aż 1000, bo "dobry to był rok". Ciekawe ile teraz będzie, o ile w ogóle.

Zaloguj się aby komentować