Komentarze (26)
@Eber miałam czytelniczkę, której nigdy nie dawałam nowości. Książki wracały w sadzy, łoju, śmierdziały kapustą i zjełczałym sadłem. Miałam odruch wymiotny przy odbieraniu książek, a po wyjściu pani próbowałam je doczyścić z brudu i wystawiałam je na korytarz do wietrzenia , a potem spryskiwałam odświeżaczem powietrza, żeby od biedy nadawały się do odstawienia na półkę.
Masakra, nie życzę nikomu
@moll a no właśnie, to widzę, że wiesz w czym rzecz. Ja nie mogę, ale koszmar
Zaloguj się aby komentować

