Komentarze (30)
@SpaceDuck ooo jakie miłe wspomnienia. Straciłem całą radość ze swoich osiągnięć dzięki temu. Nawet w dorosłym życiu ciężko było się z tego otrząsnąć, bo z tyłu głowy miało się wrażenie, że to i tak za mało. Najśmieszniejsze, że w takie problemy wpierdoli cię rodzic, który sam nie miał jakichkolwiek ambicji i zaangażowania w cokolwiek. Musiało minąć wiele lat, aby to zrozumieć i się wyprostować
@SpaceDuck ja często powtarzam mojej matce ze najlepsza decyzja rodzicielska jaka podjela byla rozmowa w 1 klasie liceum
"Masz juz 17 lat, jestes prawie dorosly i decyduj o sobie, że nie obchodzą mnie juz twoje oceny ale masz zdac szkole, a jak to zrobisz to twoja sprawa"
Wtedy nauczyłem sie samodzielności i kombinatorstwa czyli najwazniejszych perkow doroslego życia
pamiętam jak dziś. w podstawówce dziewczyna się rozpłakała, że dostała tylko 4+ z dyktanda z polskiego xDDD
teraz sobie tak myślę, jakich musiała mieć przejebanych rodziców. pamiętam też kumpla który bał się wrócić do domu bo dostał jedynkę z jakiegoś tam przedmiotu... smutne to trochę.
mnie rodzice nigdy nie skarcili za złe oceny. zawsze było coś na zasadzie "trudno, poprawisz się później"
@SpaceDuck Zauważyłam pewną prawidłowość. Ludzie, którzy mieli super oceny w szkole, czerwone paski w podstawówce, w średniej powiedzmy czwórki w skali 2-5 a czwórki, piątki w skali 1-6 - w ogóle nie cisną swoich dzieciaków, raczej im mówią, że ważne są zainteresowania i pasje, a oceny - pal sześć. Natomiast ludzie, którzy mieli w szkole trójki i często bywali zagrożeni, zwłaszcza matki - mają hopla na punkcie edukacji dzieci i to oni cisną na wyniki, rujnują się na korepetycje, byleby bombelek umiał wszystko najlepiej w "systemie".
@lavinka dokładnie opisałeś moją matkę, ona nie zdała w średniej z matematyki więc ja miałem całe życie się uczyć a nie żyć i pójść studiować tę j⁎⁎⁎ną matematykę albo wypierdalać pod most.
Jedyne ustępstwo, że mogłem zamienić j⁎⁎⁎ną matematykę na j⁎⁎⁎ną fizykę i teraz jestem śmieciem z doktoratem z fizyki a nie matematyki.
@SpaceDuck a ty mamo dostałaś choć raz 4+ w podstawówce? xD
Taka prawda wszystkich obłudnych, rodziców-zjebów-peerelowskich, którzy z dzieciństwa własnych dzieci zrobili taki sam gnój w jakim sami dorastali.
Ateraz dziwić się że pokolenie lat 80 i przełomu z 90 żre piguły na łeb, bo ledwo wlasne życie potrafi posklejać po psychozie fundowanej przez rodziców.
Nie zliczę ile to docinków w stronę prymusów czytałem gdzie to się każdy przechwalał, że wszyscy "piątkowicze" z lekcję życia ledwo na mierny zdawali. Do mnie dopiero po latach dotarło jaką patologię w domu przez toksycznych rodziców musieli mieć ci wszyscy prymusi.
@Karonon czyli we współczesnym społeczeństwie pomiędzy przeciętną kobietą a tobą jest różnica jak pomiędzy carycą a dziadem proszalnym.
Nie staram się cię obrazić. Stwierdzam oczywisty fakt.
Choć prawdę mówiąc bardzo dziwię się, jak możesz nie widzieć, że wg obecnie panujących w Zachodniej Cywilizacji zasad jesteś po prostu śmieciem na dnie.
Zaloguj się aby komentować

