trafiłem przedwczoraj na jakąś debatę w mediach USA (CNN) i rozwala mnie bezczelność a jednocześnie spektakularna głupota tak zwanej lewicy.
ktoś jawnie i z premedytacją łamie prawo przekradając się przez granicę, a oni pi⁎⁎⁎⁎lą "no tak wiem że wśród nich są przestępcy ale przecież większość tych ludzi jest praworządna."
Praworządni przestępcy. Nowe, nie znałem.
a tymczasem młodzi Amerykanie narzekają że nie stać ich na mieszkania, na życie, że wartość nabywcza ich pensji jest cztery razy mniejsza niż ich dziadków.
wcale nie dlatego że ich kraj zalewają miliony ludzi pracujących za waciki.
lewactwo i big biznes jak zwykle ręka w rękę.