Mapa postępów Ukrainy potwierdzona przez Institute Study of War. Kontynuacja zmechanizowanego natarcia w kilku kierunkach w dniu 7 sierpnia 2024 r.
#rosja #ukraina #wojna

Mapa postępów Ukrainy potwierdzona przez Institute Study of War. Kontynuacja zmechanizowanego natarcia w kilku kierunkach w dniu 7 sierpnia 2024 r.
#rosja #ukraina #wojna

Według rosyjskich mediów obszar obwodu kurskiego „zajęty” przez Ukrainę w ciągu ostatnich 48 godzin wynosi około 350 km²
Za ruskim telegramem (tłumaczenie automatyczne)
Kursk w kierunku Kurska, godzina 18:00, 7 sierpnia
Sytuacja w obwodzie kurskim stale się pogarsza: w ciągu ostatniej godziny pojawiło się kilka potwierdzeń przynajmniej częściowej kontroli formacji ukraińskich nad Sują, a także wycofania zaawansowanej grupy pancernej wroga do granic Korenewa.
Jednostki AFU wkroczyły na zachodnie przedmieścia Sudzhy. Samo centrum osady, położonej na nizinach, znajduje się w „szarej strefie”. Wojska rosyjskie zachowują kontrolę nad wschodnią częścią miasta, położoną na wzgórzu.
W tym samym czasie. Siły ukraińskie posunęły się na południe od Sudzhy: na tym odcinku potwierdzono zajęcie przez AFU osad Gornal, Guevo i Kurilovka. Rosyjscy operatorzy UAV prowadzą rozpoznanie terenu i wydają oznaczenia celów do ostrzeliwania zidentyfikowanych pozycji wroga, podczas gdy wojska lądowe, straż graniczna i Rosgwardeje kontratakują.
Na odcinku północno-zachodnim siły ukraińskie również rozszerzyły swoją strefę kontroli. Wieś Leonidovo i wieś Lyubimovka zostały zajęte. W tym samym czasie wojska rosyjskie podjęły próbę kontrataku w kierunku pobliskiej wsi Zeleny Szlak, lecz nie udało im się jej wyzwolić.
Jedna z ukraińskich grup pancernych, składająca się z kilku jednostek sprzętu, przeprowadziła bitwę rozpoznawczą na autostradzie Rylsk – Suja, docierając do obrzeży osady roboczej Korenewo, położonej około 30 km na południowy wschód od Rylska.


@mr_mx Marcin Strzyżewski rozważa tezę, że to jest przygotowanie pod negocjacje pokojowe - nie można zamrozić konfliktu i pozostać na pozycjach, kiedy Ukraińcy okupują ruskie terytoria. Argumenty ma takie, że o tej akcji była wybitna cisza, nawet teraz brakuje fotek i filmików - jak to było przy poprzednich rajdach, które miały tylko zrobić zamieszanie i ośmieszyć ruskich.
A z gazem to nie rozumiem, bo przecież i tak ten gaz przepływa przez Ukrainę, więc odciąć go można u siebie (co zostanie zrobione po 31 grudnia).

@Nemrod whaat? Odmowienie podpisania umowy na przesył bez kosztu politycznego?
Wyobraź sobie, że Dania robi coś takiego na Baltic Pipe. Myślisz, że Polska i Norwegia nie wyciągnęłyby konsekwencji?
Fakt, Ukraina walczy z Rosją, ale ze Słowacja, Węgry i Austria już nie i nie przyjmują zakręcenia kurka pozytywnie.
@Stashqo Długoletnia umowa się kończy 31 grudnia br. Ukraińcy mają konkretne powody, żeby ogłosić, że z ruskimi kolejnej nie podpiszą. Nie trzymają nikogo w niepewności - ogłosili to już dawno. Jedyną opcją jest, aby Węgry i Słowacja podpisały takie umowy z Ukrainą, ale wtedy oni ryzykują, że jak w czasie wojny się zdupi rurociąg na terytorium Ukrainy, to zostają na lodzie - teraz to był problem ruskich. Sytuacja jest znana od zeszłego roku, mają czas, aby się przygotować.
[z Danią nie mamy raczej umowy na czas określony, więc to nie jest ten case; z resztą gdyby Polska najechała zbrojnie Danię, to chyba nikt nie byłby zdziwiony, że umowa zostałaby przez nich zerwana]
@Stashqo Oczywiście. Oni też, bo wybrali jako strategicznego partnera Rosję i ciągle to pokazują. No świetny pomysł, zwłaszcza, że żaden z tych krajów z ruskimi nie graniczy. Czy jest możliwe, że Węgry będą jeszcze bardziej prorosyjskie i będą jeszcze bardziej blokowali wszystko dla Ukrainy? No wątpliwe, bo w tej chwili są chyba bardziej prorosyjscy niż Białoruś. No to niech teraz się dogadują z Ukrainą.
Z resztą jak chcesz kosztów politycznych, to niedawno Ukraina nałożyła sankcje na Łukoil i zakręciła nagle kurek z ropą na Węgry. I co? I nic. Węgry się zesrały i wołały UE o pomoc, a UE powiedziała, że to nie jej problem. Ojej.
Teraz jeszcze czekamy, aż Węgrom odbiorą prezydencję w UE lub wywalą ich z Schengen - takie koszty polityczne.
@Stashqo Ale oni nie udają! Sprawdź kto jest premierem Słowacji i od kiedy, oraz jak wygląda polityka Austrii - nazywanej od dawna niezatapialną ruską wyspą wewnątrz UE. Oni od dłuższego czasu wiedzą o tym i się aktywnie przygotowują. Bo nikt z nich nie chce podpisywać umowy na swoje ryzyko - choć Ukraina im tego nie odmówiła.
O tym, że ta umowa nie zostanie podpisana z ruskimi słyszę od roku.
Czyli tak: zapowiedziana odmowa podpisania umowy z ruskim wiązałaby się z kosztami politycznymi (ale dopiero po 31 grudnia, bo do tego momentu kosztów nie ma), ale już wdarcie się na terytorium rosji i rozdupienie tej infrastruktury po ich stronie żadnych kosztów nie przyniesie... [już nie wspominając, że mogli w dowolnym momencie sami wysadzić rurociąg u siebie i zwalić winę na ruskie naloty]
@Nemrod moim zdaniem Słowacja i Austria wciąż grają "neutralnych". W naszej, polskiej percepcji są prorosyjscy, ale świat zachodni patrzy na to zgoła inaczej niż my.
I nie, nie musisz mi tłumaczyć co się dzieje w Austrii i na Słowacji. Operujemy na podobnych danych, oceniam te kraje podobnie jak Ty, ale do wniosków podchodzę raczej z chłodnym pesymizmem. Te kraje mogą grać dużo, dużo ostrzej i mocno nabruździć.
@Stashqo Może Austria, ale Słowacja się z niczym nie kryje od 11 miesięcy. I zachód też wie o tej sprawie i też czyni przygotowania (dość udany REPowerEU). Austria kombinuje połączenia z Niemcami, Czechy już to ogarnęły wcześniej, reszta też sobie poradzi, bo jest jeszcze South Stream, skąd mogą kupować ruski gaz (można też kupować od Azerbejdżanu, jak cywilizowana reszta tej części Europy, no ale żarty na bok).
@Stashqo Dostali już ją min. rok temu. Mogą podpisać umowy z Ukrainą, ale nie chcą - bo ryzyko. Do tej pory ruskie musieli dostarczyć im gaz na ich granicę (do punktu granicznego węgiersko-ukraińskiego lub słowacko-ukraińskiego), czyli to ruskie podpisywali umowy z Ukrainą i to był problem ruskich, żeby nie zniszczyć gazociągu na Ukrainie. Teraz Węgry i Słowacja musieliby podpisać z ruskimi umowę na odbiór gazu na granicy ukraińsko-rosyjskiej i osobno podpisać umowę z Ukrainą na tranzyt tego gazu do nich. Wystarczy jedna ruska rakieta, albo choćby blackout na Ukrainie i nagle się okaże, że nie ma jak tego gazu z ruskiej granicy odebrać. Ruscy wzruszą ramionami, bo to nie będzie ich problem. Dlatego nikt takiej umowy nie chce, choć jest możliwa do podpisania.
Tobie się wydaje, że to jest nagły problem, bo być może o tym nie słyszałeś wcześniej. Dla reszty to jest znany problem i się do tego muszą dostosować.
@Nemrod Sprawę znam od maja i absolutnie się z Tobą nie zgadzam bo tu zupełnie nie chodzi o to kto ma rację (zarówno formalnie jak i w kategorii "sprawiedliwości" to strona Ukraińska imo), ale to jak tą sprawę przedstawi i wykorzysta prorosyjska trójca.
Bo chyba nie masz wątpliwości, że spróbują tym grać skoro (jak sam twierdzisz) są to otwarcie prorosyjskie kraje?
@Miggers już pisałem, jedno veto w UE można przełamać, potrójnego jeszcze się chyba nie zdarzyło.
Lekceważenie innych, pozornie nieznaczących krajów a potem płacz bo nie pomogli/zaszkodzili/ nie chcą wchodzić w koalicje to akurat domena polskiej polityki i dyplomacji. Zupełnie się więc nie dziwię, że słyszę tutaj takie głosy.
Zaloguj się aby komentować