Mamy z różową taki zwyczaj, że na 14.02 nie robimy sobie prezentów, tylko wybieramy się na dobrą kolację.

Z wyprzedzeniem zapowiedziałem, że w tym roku ja wszystko ogarniam... no i wybraliśmy się na kolację do Poznania. Pierw była za⁎⁎⁎⁎sta wyżerka w stylu południowo-koreańskim, a potem poszliśmy tam, gdzie koziołki stykają się białkami (chyba, że coś pomieszałem). Niespełna 7 godzin od wyjazdu do powrotu do domu.


#walentynki #poznan #jedzenie

4ea5c42d-2059-467d-91c1-3eee917c3eda
e44a2d88-24a5-4c48-ae56-aae6ab504140

Komentarze (14)

@onpanopticon A się zastanawiałem czy tam trzeba dać myślnik. Następne 2 tygodnie raczej nie będą rowerowe, może potem coś się ruszy.

@vredo wprost przeciwnie, szybkie foto, bo tak bardzo byliśmy głodni. Ledwo wstałem od stołu, wcześniej 18h postu.

@ErwinoRommelo było pół na pół: po lewej są kalmary w tempurze, a po prawej naleśniki z owocami morza i warzywami.

@ErwinoRommelo generalnie to są teoretycznie przystawki... te naleśniki były tak syte, że najadłoby się nimi 80% klientów.

@Furto wiem ale ja jestem janusz polak katolik i jedyna szansa zebym zjadl cokolwiek co wyciagnieto z morza/ ocenau to pierwsze to opanierowac i potem ne gleboki olej

Zaloguj się aby komentować