Mamy z różową taki zwyczaj, że na 14.02 nie robimy sobie prezentów, tylko wybieramy się na dobrą kolację.
Z wyprzedzeniem zapowiedziałem, że w tym roku ja wszystko ogarniam... no i wybraliśmy się na kolację do Poznania. Pierw była za⁎⁎⁎⁎sta wyżerka w stylu południowo-koreańskim, a potem poszliśmy tam, gdzie koziołki stykają się białkami (chyba, że coś pomieszałem). Niespełna 7 godzin od wyjazdu do powrotu do domu.
#walentynki #poznan #jedzenie

