Mamy w firmie nakaz uśmiechania się do klienta podczas podpisywania umowy. Wszyscy, tylko nie ja.
Szefostwo wyjaśniło mi delikatnie, że z moim podlaskim akcentem i cygańskim ryjem mogę wywołać u klienta wrażenie, że go wy*ujaliśmy...
#heheszki
Mamy w firmie nakaz uśmiechania się do klienta podczas podpisywania umowy. Wszyscy, tylko nie ja.
Szefostwo wyjaśniło mi delikatnie, że z moim podlaskim akcentem i cygańskim ryjem mogę wywołać u klienta wrażenie, że go wy*ujaliśmy...
#heheszki
@boogie Kiedyś podpisałem umowę o pracę w Wielkiej Brytanii, a manager i jego zastępca zerwali się z miejsc, przybili piątkę i zaczęli się demonicznie śmiać:
Patrzyłem zdziwiony, a potem zrozumiałem, że to było właśnie angielskie poczucie humoru.
Zaloguj się aby komentować