Lubię piwa, które mają jakiś smak. Niemieckie czy Czeskie pilsnery, angielskie Ale, ale z ciemnych piw, tylko Guiness mi podchodzi.

No chyba, że mówimy o browarze Titanic(ze Stoke on Trent) i ich portretach.

Na półkach sklepowych w mojej okolicy można dostać śliwkowego (jest mega) i wiśniowego. Dziś po raz pierwszy piję wiśniowego i jest wprost idealny na ciepły, leniwy wieczór w ogrodzie. Odrobina goryczki, ale przede wszystkim długa nuta wiśni, zaczyna wyraźnym słodkawym akcentem, potem następuje delikatna acz wyraźna nuta goryczy by zakończyć lekko kwasnawym, rześkim smakiem wiśni. Ta końcówka zostaje na dłużej, zachęcając by pić piwerko powoli.


Cheers!


#pijzhejto #piwo

0fc67e3e-4bf7-4330-8d8e-d20e2a7d44e4
bdeef300-4be9-4f3c-ab1c-06dd684d6584
0fef3db0-5803-413d-afb5-cbf1d9eee56b

Komentarze (11)

Ciemne jakie podchodzi to Porter z Cieszyna albo Porter Żywiecki (nie rozumiem nadal dlaczego nie zepsuli tego piwa skoro potrafią wszystko zepsuć?!).

Zaloguj się aby komentować