Lubicie ostre przyprawy? Pracuje w R&D w koncernie spożywczym przy projekcie konsolidacyjnym dostawców. Aktualnie jedziemy z chilli. Mam cała szafkę zapchana różnymi rodzajami jalapeno, habanero, chipotle, guajillo, birds eye chilli itp. Dzisiaj sie nauczyłem że jak chcesz dodać do jedzenia ghost chilli, nabierzesz na łyżeczkę i pomyślisz że tyle jest ok to ku***a trzeba jeszcze odsypac z tego połowę.

21187146-c005-4893-a3ae-42b4e39f924f

Komentarze (33)

@Piechur w kuchni to myję co chwila, podstawowa zasada


Chociaż raz udało mi się nabawić poparzenia chemicznego dłoni

@moll w labie przy porównywaniu próbek obowiązkowo okulary i rękawiczki...w domu od razy ręce myje po zamknięciu pudełka. Jak przesypywalem to do plastikowego pojemniczka wszedł mój współlokator do kuchni i zaczal sobie kolacje robic. Kuchnia jest dosc spora. Po 5' zaczal zaciągać nosem i kaszleć. Przypomnial mi się ten skecz jakiejś niemieckiej łaski ktojacej jalapeno i przecierające oczy dziecku....

@moll kapsaicyna nie rozpuszcza sie w wodzie, tylko tłuszcz i....alko ! Więc w razie W kąpiel oczu w wódce:D

@moll aż tak?! Ja piernicze....jakbym nagle wyhodował alergie na kapsaicyne to bym chyba w depresję popadł. Kocham ostre żarcie. W przyszłym miesiącu di mojego zespołu dołącza typ z Meksyku. Mam nadzieję, że jakieś fajne przepisy przywiezie

@HolQ tak! Raz od krojenia hurtem czerwonej papryki i to takiej zwykłej, przez kilka dni zasypiałam z woreczkami z zimną wodą w dłoniach, bo z bólu nie szło. A potem jak robiliśmy sos na ostro dla mojego to musiałam zamknąć się w pokoju, bo już wyjście na korytarz powodowało duszności od oparów w powietrzu. Niestety kuchnia bez wyciągu była, więc mój sobie to mieszał, a ja udawałam że mnie nie ma. Jak trzeba było mu to skobtrolować to szalik na twarz i szybkie nurkowanie na oględziny xD

@moll to teraz u mnie w labie jakbyś wylądowała to prosto na oiom....ale od marca kolejny pakiet ogarniamy - kolendra, cynamon i olezywica z rozmarynu, więc też będzie ciekawie !

@moll alergie na żywność są przesrane. Jest u mnie w robocie laska, nie u mnie w dziale, pracuje w qc. Wykorzystujemy ich do testów porównawczych. Jest uczulona na olej słonecznikowy. No kurde to jest w tylu rzeczach że sobie nie wyobrażam jak ciężko jest robić zakupy i robić jedzenie

@moll a to jedno z moich zadań w pracy hmmm ogólnie jesteśmy centralnym teamem, który koordynuje pracę działów R&D na każdym kontynencie w kwestii tej konsolidacji. Na meetingach przed każdą kolejną faza projektu mam za zadanie przygotować opis ciekawostek nt danych przypraw i trochę zagłębić się w chemię ( nie tak bardzo jakbym chciał, no ale cóż...), więc jak coś to mogę coś przygotować:D

@moll dokładniej w tej firmie to jest RD&A - research, design & application . Ciekawostek poznalem sporo....niektóre są głupkowate . Np Heinz reklamuje się często jako specjalny, unikalny ketchup, nie do podrobienia bla bla bla. Zawsze to traktowałem jak chwyt marketingowy. A prawda jest taka, że wyhodowali własna odmianę pomidorów i jeśli chcesz dla nich hodowac i im sprzedawać pomidory to tylko z nasion przez nich dostarczonych i nie możesz ich sprzedawać nikomu innemu. Kurde może faktycznie wrzucę jakaś taka serię

Inna z takich szybkich co pamiętam to (chyba bo nie pamiętam dokładnie teraz - jestem po kilku piwach) największym problemem w pieprzu jest zanieczyszczenie....nikotyna. bierze się to stąd że po zbiorach cała wioska siada do zbiorów i zaczyna ziarna obrywać z kiści. I wszyscy przy tym jarają . Kurde nie jestem pewny jaka to przyprawa była. Sprawdzę w poniedzialek

@HolQ dajesz!


Mam niedaleko przetwórnię owoców co tak sadzonki truskawki sprzedaje rolnikom i potem od nich owoce skupuje, więc w te pomidory też jestem w stanie uwierzyć

@HolQ nie mam pojęcia! W każdym razie to też jakaś konkretna odmiana i innych nie biorą. Po prostu przez jeden sezon ogarniałam tak z doskoku rekrutację pracowników sezonowych to się trochę dowiedziałam.

Rekrutowanie na produkcję ma ten plus, że czasami nawet wpuszczają na zakład i oprowadzają żeby pokazać co się robi

@moll mnie w tym roku czeka wycieczka do Indii pooglądać zakład produkcyjny. Z tą firmą też są jaja....założyło ja dwóch typów. Pokłócili się, zerwali współpracę. Ten co odszedł założył konkurencyjna firmę i wybudował zakład...po przeciwnej strony ulicy. Goście się nienawidzą i widzą się z okien swoich biur

Zaloguj się aby komentować