Kurla,kiedys to byla jakosc,a nie jak teraz jakos
#takaprawda #heheszki #motoryzacja

Kurla,kiedys to byla jakosc,a nie jak teraz jakos
#takaprawda #heheszki #motoryzacja

Najlepsze uczucie: mróz jak sam sk⁎⁎⁎⁎syn, sąsiedzi od pół godziny tworzą komitet samopomocy, mijasz unieruchomione zeszłoroczne, dwu-, ośmioletnie toyoty , jeepy, im większe i nowsze tym lepiej. Wbijasz w 27 letniego 2-litrowego diesla wolnossaka z 6-letnim aku od benzyniaka, grzejesz swiece - 2x żeby nie było przypału... klik cyk brum, odpalone. Zanim oskrobiesz front to z tyłu już spływa. Zostaje j⁎⁎⁎ąć drzwiami i odjechać xD
Fuck yeah, spin off:
@jajkosadzone Mam do użytku: mazdę 323P '97 którąkupiłem sobie na 18 urodziny, służbowe Doblo 1.6 '2019 i Leona 1.4 '2016. Gdy przychodzi mróz poniżej dychy odpala tylko jedno z nich. Zgadnij które. Leon świruje, a Doblo chyba imprezuje nocą - nikt nie wie dlaczego morduje każdy akumulator.
To smutne, ale sam moment odjazdu na pełnej pizdzie głośnym dieslem czyli zwyczajnym szrotem -serio-gdy inni naprawdę stoją i kombinują - to ciekawe, ironicznie zabawne i w gruncie rzeczy miłe doświadczenie. Nie zabieraj mi bo tak mam. Na apokalipsę tylko diesel euro 3/4
@Heheszki Jeżdżę ciągle firmowymi "nowymi" autami i swoimi starymi gruzami. Jedyne, które kiedykolwiek nie odpaliło z powodu innego niż padnięty akumulator to jeden z tych gruzów. Na mrozie ze starości poddał się wężyk podający paliwo. Awaria może i śmieszna, ale to jedyny unieruchomiony samochód jaki miałem okazję użytkować.
A nie czekaj, był drugi. Też staroć. Rozrusznik zmarł. Automatu na pych nie odpalisz
A nie, był jeszcze trzeci. Może i pracował normalnie, ale zgubił płyn chłodniczy przez dziurę w skorodowanej rurce więc musiałem go zostawić tam gdzie był.
No póki co nowe wygrywają
@kapustaglowapusta @jajkosadzone co człowiek to fuks, podpisuje się pod każdym "nowsze wrogiem starego", z tym że u mnie to się sprawdza przy wszystkim poza tymi trzema/ piecioma pojazdami które ten szrot zimą zjada. Co człowiek to opowieść
A sąsiedzi? Naprawdę brzydkie/ładne, stare /nowe auta potrafią nie odpalać, nie wiem jakim cudem tego nie doświadczyłeś - dziękuj Bogu.
No przykro mi kurwa że nie jestem w stanie przebierać w markach i modelach żeby tak fantastycznie trafić jak @jajkosadzone
@jajkosadzone Życzę Ci w nadchodzącym 2025 żeby na parkingu pod blokiem, sąsiad, z nowszą furą niż twoje francuzy, zwyczajnie nie dał rady odpalić na mrozie, kiedy Ty odpalisz na luziku i ruszysz załatwiać swoje sprawy. :)
Niech Ci się raz w życiu uda.
Bo nawet nie wyobrażam sobie że dwóch sąsiadów będzie się cackać gdy Twój moto cud nastąpi.
To bardzo szczere życzenie na ten 25 :))) Może wtedy docenisz swojego kaszlaka i przestaniesz się rankingować
@Heheszki Mój tata miał taką historie z maluchem. Pojechał na lotnisko odebrać wujka. Lot się opóźniał mróz okrutny. Idą do auta a nad ranem wszystko skute lodem, toyoty, ople, golfy nie chciały odpalić. Myśleli że utkną na dobre bo przecież maluch nie odpali a tu cyk od strzała ruszył. Miny innych ludzi bezcennne. Jak wracali te 200km to nawet prędkościomierz zamarzł.
@Heheszki miałem 3 letnią Corollę od nowości, nigdy nie miała problemów z odpalaniem, nawet w najgorsze mrozy. Mam nowego Polestara - ogrzewanie go nie wykańcza, korki też nie (w sumie to nawet nie odpala xD), nie wiem skąd się biorą te opowieści jak to gruzy super a wszystko co nowe to zaraz padaka. Jedyne czego się konsekwentnie trzymam (oprócz Landcrusera 80 i Hiluxa 2 gen) to że każde inne auto było zawsze benzyną a miałem ich w sumie 29 w przeciągu ostatnich 20 lat
@jajkosadzone Starymi bardziej lubię jeździć. Mają coś w sobie i różnią się od siebie - dzisiaj wszystko jakieś takie samo i nudne. Wolnossąca benzynka (ale żeby nie było dwa z trzech unieruchomionych, o których wspomniałem to były benzyny), miękka zawiecha, relaks. Naprawa na ogół prostsza. Ale bardziej niezawodnymi to bym ich po prostu nie nazywał. Wszystko jest już stare. Węże, gumy, uszczelki, blachy. Nawet najlepiej utrzymany może paść ze starości. Nie mogę się doczekać, aż kupię kolejnego!
@Czemu_nie największą wtopa była z maluchem jak się córka urodziła i pojechałem na autozlom dokupić pasy do tylu bo fabrycznie nie miał. Pasów nie było w ofercie ale kupiłem za⁎⁎⁎⁎ste przednie fotele lotnicze (stare trzeba było zostawić na wymianę). Fotele się nie blokowały, trzeba było się zapierać nogami przy hamowaniu. Nigdy nie było tak blisko rozwodu jak wtedy ale maluch został legendą rodzinną.
@Heheszki
Doblo to auto osobowo-dostawcze- o takich sie nie wypowiadam.
Mowie o typowych osobowkach: mialem honde,toyote,opla,citroena, renaulta,jezdzilem cala grupa vag,mazdami,beemkami,mercami i powiem tak: wszystko jest do siebie do bolu podobne,ale auta psa i reno maja ekstramalnie wygodne fotele i zawsze sa fajnie wyposazone.
@Heheszki
Wypowiadam sie tylko o autach,ktore uzytkowalem krocej lub dluzej.
Nigdy nie bylem w kabinie tira,wiec sie nie wypowiem ktore auto jest najlepsze,a tym bardziej o jezdzie takim pojazdem.
Tak samo nigdy nie jezdzilem zadnym kombivanem i dostawczakiem( przepraszam,kilka kilometrow transitem).
A osobowymi autami pokonalem setki tysięcy kilometrow( prawko mam od 2009,kilometrow rocznie pokonuje srednia krajowa w przedziale 10-15000 km xD) i o tym czym jezdzilem moge sie wypowiedziec.
Byly auta starsze,nowsze,salonowe.
Zaloguj się aby komentować