
Polscy programiści stworzyli mnóstwo wartościowych programów komputerowych. Dotyczą one najróżniejszych specjalizacji, jednak do najliczniej...

Polscy programiści stworzyli mnóstwo wartościowych programów komputerowych. Dotyczą one najróżniejszych specjalizacji, jednak do najliczniej...
@bimberman ja jakoś specjalnie nie byłem przywiązany do jednego, pamiętam tylko, że to był jeszcze ten patologiczny okres gdzie trzeba było osobno kodeki instalować, a z racji, że była formatowa sraczka to trzeba było tego od cholery instalować i pamiętać, że jak się instalowało paczki, to żeby czasem się ze sobą nie żarły. Jakieś k-lite kodek packi, divxy, xvidy, real playery i cholera wie co jeszcze. Wcale nie tęsknię.
A no i jeszcze to że AllPlayer był fajny póki nie zamarzyło mu się przytulanie do internetu. Od tamtego momentu co każde uruchomienie programu to była minuta aż zacznie łaskawca odpowiadać, bo łączył się i w sumie to cholera wie co robił, ale robił to tak skutecznie, że był praktycznie nieresponsywny. Tak, to był ten moment kiedy przeszedłem na VLC na którym siedzę do dzisiaj.
Dla mnie na początku dwutysięcznych vPlayer był najlepszy, mój Celeron na FSB 66MHz(@75) miał pewne problemy z XviDami, vPlayer chodził jakby najsprawniej. Ale inne też dobrze wspominam, zawsze był na kompie folder z playerami bo ważyły tyle co nic i jak coś się cięło czy rozjeżdżało, to się sprawdzało na innych
Używałem wszystkich (bez koali) głównie dlatego, że były częściami paczek kodeków. Osobiście nie byłem przywiązany do żadnego z nich. Chociaż vplayer i best player pamiętam jako chyba "najlżejsze", bo nie zawierały edytora napisów, a jedynie odtwarzacz czytający wszystkie formaty divx.
Aktualnie playerem nr 1 jest MPC-HC, czyli media player classic - home cinema, który doczekał się już kilku "forków"
Zaloguj się aby komentować