Kucie, kucie i jeszcze raz kucie. Pożyczony duży młot udarowy (nie nie picrel, picrel to dziadkowy taki kolejowy) nie daje rady na ten beton of brodzika, trzeba pożyczyć od kogoś jeszcze cięższy. Rozpierdol, kurz o taka to sobota.

Tyle dobrego że znalazł się chętny na gruz z tej łazienki - sąsiad czy wujek jakiś wujka tego od młota drogę będzie miał czym utwardzić. Już ze 20 worków a jeszcze z podłogi gres i trochę z przedpokoju będzie no i murek taki mały koło domu bo przeszkadza, ma se zabrać na tygodniu to mi odejdzie wywożenie. Na stare panele też ktoś się już pytał ze wsi bo chce se na strychu ułożyć, niech bierze! xD

3m na 1.20 to będzie nawet ok, brodzik wejdzie stodwudziestka już żeby się w te odpływy liniowe nie bawić. Z tej ściany co brodzik jest wyjdzie woda bo tu zupełnie nowa instalacja, hydrofor zostawię jedynie do wody do ogródka czy mycia samochodu. #remontujzhejto #budownictwo

47d9d4d3-8b77-4c56-993c-47760b1db4d9
5b12d117-e753-45cb-a7e3-b04240c6dce7

Komentarze (8)

@sireplama Kuszące ale szambo jest i raczej brak perspektyw na kanalizację w perspektywie najbliższych 20 lat, chyba że magicznie się wszystko do mnie dookoła pobuduje

@MarianoaItaliano Nie ma nic lepszego niż kaflelkarz, który wyłożył lagę i poprzyklejał kafelki ciapami kleju, dzięki czemu schodzą gładziutko. Raz pomagałem przy demolce starej łazienki i na jednej ścianie kafle schodziły same, nawet nie musiałem młota włączać, właściwie można było je dłuższym śrubokrętem podważać. Na drugiej niestety nie było już tak kolorowo.

Zaloguj się aby komentować