Któryś już raz spotykam się ze stwierdzeniem "Fotoradar na ulicy X świetnie zdaje egzamin, w ciągu miesiąca wykonał już 1000 zdjęć".

Kurna, przecież jest całkowicie odwrotnie - tak długo jak zdjęcia są robione, tak długo jest przekraczana prędkość w danym miejscu. A jedynym zdanym egzaminem jest wpływ do budżetu.


#gownowpis

Komentarze (19)

@emdet @moll w Polsce tak.

Zrobiło na mnie ogromne wrażenie gdy byłem kiedyś w Niemczech i widziałem jak POLIZEI mają fotoradar w busie zaparkowanym (urządzenie nakierowane przez tylną szybę na nadjeżdżające pojazdy) w cichej dzielnicy willowej, gdzie było ograniczenie do 30km/h, obok było przedszkole i szkoła.

Według mnie to ma duży sens - wiele osób porusza się tam pieszo, na rowerach, z wózkami dziecięcymi i pilnowanie tam rozsądnej prędkości miało duży sens.

@lactozzi dla mnie najfajniejszym rozwiązaniem jakie widziałam, były progi zwalniające wypełnione cieczą newtonowską. To faktycznie miało sens, bo premiowało za przejazd z dozwoloną prędkością

@moll poprawia bezpieczeństwo, statystyki w tej kwestii są najczęściej jednoznaczne. Ale chwalenie się tym ile fotoradar zarabia to jak przyznanie się, że ludzie mają go w dupie i dalej przekraczają prędkość

@lactozzi Ja w Niemczech widziałem fotoradar ukryty w dużym kamieniu i kontenerze na śmieci. Wszędzie się można ich spodziewać i nie są oznakowane więc wszyscy muszą się pilnować wszędzie i to ma sens.

@MostlyRenegade wiesz, raczej podawać statystyki ile jest mniej wypadków oraz o coraz mniejszej liczbie popełnianych w takim miejscu wykroczeń.

Wtedy komunikat faktycznie wygląda na postawiliśmy fotoradar, zaczyna być bezpieczniej, a nie - postawiliśmy fotoradar i zabrakło nam druczków w blankiecie, młody, skocz po nowy do biura

@emdet Z jednej strony masz funkcję zarabiania kasy - oczywiście - inwestycja w końcu musi się zwrócić. Z drugiej też montują je często na "zakrętach miszczów" i to działa - obniża liczbę wypadków w tych miejscach.

@Nemrod wiem. Że działa, to mnie nie trzeba przekonywać. Ale chwalić się trzeba właśnie zmniejszoną ilością wypadków/potrąceń/mniejszym hałasem, a nie tym że fotoradar dobrze zarabia Bo to jest właśnie niejako zaprzeczenie - im lepiej zarabia, tym mniej działa.

@emdet i niby na jakiej podstawie zakładasz że zarabianie =/= działanie? Zadaniem fotoradaru nie jest poprawa bezpieczeństwa, tylko ukaranie łamiącego prawo. Twoim zdaniem osoba łamiąca prawo której nie spotyka kara to to samo co osoba która została ukarana za swoje poczynania?

@TheLikatesy no nie zgodzę się chyba. U nas fotoradary z zasady pełnią funkcję prewencyjną, a nie służą z założenia karaniu. W innym przypadku nie byłyby oznakowane w ten sposób.

Ale w sumie nie ma to większego znaczenia - przypierdalam się tylko o wydźwięk tego typu komunikatów.

Tak jak mowisz, to zdanie dobitnie pokazuje jaki zazwyczaj jest cel takich urzadzen.


Musze za to przyznac, ze odkad w szczecinie na basenie gorniczym postawili fotoradar i ograniczenie do 50 to juz nie widac samochodow na barierkach, do bylo regularnym zdarzeniem.

@bartek555 no bo po to są - pod presją fotki zwalniasz. I mam poczucie że w takim celu się je montuje - jako prewencję, wyraźnie oznakowane, wściekle żółte. Hajs powinien być skutkiem ubocznym.

@emdet A tak na poważnie to odkąd stoją w stałych miejscach, które dodatkowo są odpowiednio oznakowane to myślę, że spełniają swoją funkcję. Każdy tubylec z pamięci wie gdzie musi jechać z przepisową prędkością. Przejezdny dostaje odpowiedni znak mówiący wprost "zwolnij albo dostaniesz mandat, serio, to automat je wystawia". Trzeba mieć na prawdę mocno w pompie przepisy albo być turbo nieogarniętym żeby dać się dzisiaj złapać na fotoradar.

Co do samego zdania które przytoczyłeś to uważam, że w dużej mierze jest prawdziwe. Jak ktoś dostanie mandat ze zdjęcia to drugi raz w tym miejscu zwolni. Jak komuś za ten mandat odebrali prawko to przez najbliższy czas już więcej razy nie przekroczy dozwolonej prędkości. A jak już przekroczy to będzie to dla niego mniej ważny problem.

Zaloguj się aby komentować