Komentarze (13)

Ja miałem całe życie aż gdzieś do licbazy, później rodzice wymienili na jakiś nowy model. Najlepsze jak mi ziomek pod koniec liceum powiedział że on takiego piecyka na drugim końcu miasta nie ma to mu nie wierzyłem bo skąd miałby niby ciepła wodę xD xD

@Spider PG6 miło wspominam( ͡° ͜ʖ ͡°) , najlepsze jak był źle wyregulowany i przy odpalaniu był taki jebitny huk, mikro wybuch. Albo jak zacięła się iglica membrany i grzał nawet po zakręceniu wody i rozdupcyło nagrzewnice też z za⁎⁎⁎⁎stym hukiem. Wspaniały piecyk nie zapomnę go nigdy.

@Spider Miałem to gówno, z jakiegoś powodu przy odpalaniu trzeba było 10 minut trzymać zanim zaskoczył, więc jak się z jakiegoś powodu w nocy wyłączył, był rano wybór - zimny prysznic albo spóźnienie do pracy.

Kiedyś miałem coś takiego w wynajmowanym mieszkaniu. Coś było nie tak z "płomyczkiem" i trzeba było czasami odpalać ręcznie. Jak raz jebło to nabrałem respektu do tej technologii.

@Rastafari85 za dzieciaka miałem "przyjemność" bezpośrednio uczestniczyć w tym jak to ująłeś mikro wybuchu. Pochwale się ze nawet udało mi zatrzymać (czołem) lecący w moim kierunku metalowy element obudowy.

¯\_( ͡° ͜ʖ ͡°)_/¯

Zaloguj się aby komentować