Króliczek Marcyś przeżył piekło. Obcięte uszy i odparzenia

To, co spotkało kilkumiesięcznego królika to "okrucieństwo w najczystszej postaci i sadyzm" - podkreślają działacze Krakowskiego Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami. Zwierzę, którego znaleziono w środę na ulicy w centrum Krakowa. Zwierzę miało obcięte uszy, głęboką ranę na grzbiecie, złamania, zwichnięcia i odparzenia. Zdaniem weterynarza obrażenie nie zostały zadane przez inne zwierzę, a wszystko wskazuje, że człowiek wyrządził mu celowo taką krzywdę.


#zwierzeta #krakow #niewiemjaktootagowac

Polskie Radio 24

Komentarze (13)

@Mefiaczek Trzeba rozwiązać problem bezdomnych zwierząt, obowiązkową sterylizacją. Czipować zwierzaki, aby łatwo można było powiązać je z właścicielem. Może nie rozwiąże to problemu całkowicie, ale będzie lepiej.
A takich zjebów oko za oko nic nie nauczy. Ich trzeba utylizować w bolesny sposób. Ciężko mi uwierzyć, że ktoś może być takim skurwysynem i być jednocześnie wartościową osobą w innych dziedzinach życia.

@HmmJakiWybracNick z kolei patrząc na skalę nieprawidłowości w podmiotach zajmujących się opieką nad bezdomnymi zwierzętami należałoby się zastanowić czy usypianie ich nie byłoby bardziej humanitarne...

@aerthevist Moim zdaniem usypianie zdrowych zwierząt jest moralnie niewłaściwe.
Już kiedyś miałem dyskusję z kimś, kto miał pomysł, że rozwiązaniem problemu bezdomnych zwierząt jest zabijanie zwierzaka, jeżeli po trafieniu do schroniska, w ciągu miesiąca nie znajdzie stałego domu.
W Rumuni (2013) stosowano podobny pomysł, czyli jak po 14 dniach zwierzak nie znajdzie domu, to jest usypiany - nie rozwiązało to problemu.
Indie - miały problem z bezdomnością psów + wścieklizna - wyłapywano i zabijano psy bez bawienie się w schroniska - nie rozwiązało to problemu.
USA (lata 70/80) - usypiano rocznie ok. 15–20 mln zwierząt jako jedyną metodę kontroli populacji - nie rozwiązało to problemu.
Grecji (2004) - przed igrzyskami truto bezdomne zwierzęta, efekt był czasowy, bezdomność powróciła- nie rozwiązało to problemu.

A np. Holandia poradziła sobie z problemem bezdomności wprowadzając CNVR (Collect, Neuter, Vaccinate, Return) + wysokie podatki za zakup rasowego psa (zachęta do adopcji) + wysokie kary za porzucenie zwierzaka.

Więc reasumując wydaje mi się, że nie warto pchać się w coś co się nie sprawdziło, a warto wykorzystać sposób, który się sprawdził.

@HmmJakiWybracNick myślałem o tym w kontekście zwierząt branych z takich miejsc jak "umieralnie" z powodu których zrobiła się afera (i jak się później okazywało zwierzęta były przerzucane z jednej do drugiej). Holenderski pomysł wydaje się dość rozsądny, ale myślę, że ciężki do zaszczepienia w PL, gdzie jest tendencja z odchodzeniem od podatku/opłaty od psa. Czipowanie zwierząt też chyba nie jest zbyt popularne. Problematyczne są tez organizacje prozwierzęce - mam wrażenie, że cześć wręcz żeruje na poturbowanych zwierzakach (zdjęcie poranionego zwierzaka i prośby o donejty). Generalnie społeczności psiarsko-kociarskie na fb to taki rak, że głowa mała. Natomiast w skali Europy jesteśmy jednym z krajów z największym odsetkiem psów.

Zaloguj się aby komentować