Króciutko.
- Otóż okazuje się, że Polska to taki kraj, a Polacy to takie społeczeństwo, że gdy faszystowskie Imperium, które od lat próbuje zniszczyć wszystko co ma jakąkolwiek wartość cywilizacyjną, napada sąsiedni kraj i zaczyna urządzać w nim ludobójstwo, to w tej Polsce można mówić językiem najeźdźcy, rozpowszechniać w sposób jawny jego niszczycielską propagandę, nawoływać do układania się z Carem kosztem jego ofiar... no więc można robić to wszystko i najgorsze co człowieka spotka, to kilkumiesięczny zjazd w sondażach, po którym nastąpi odbicie do poziomów lepszych niż przed wojną.
Taki kraj. Takie społeczeństwo.
- I proszę mi tu nie mówić nic w stylu "wobec konfliktu PiS-antyPiS Konfederosja może się ustawić w roli innego wyboru", bo ten inny wybór to mokry sen austriackiego akwarelisty oraz jego kremlowskiego naśladowcy. Żaden, powtórzę, żaden postulat gospodarczy nie ma prawa zrównywać afirmacji ludobójczego najazdu Putina na Ukrainę. Żaden sprytny trik PR-owy nie ma prawa przykrywać braunistowskich akcji antyukraińskich, korwinowego kwestionowania choćby mordu w Buczy czy całej palety Konfederosjan, którzy na codzień mówią to samo o "tradycyjnych wartościach" co kremlowski satrapa.
To powinny być no-go-zones, argumenty ostateczne, nieprzebijalne niczym. A nie są.
Zrozummy dobrze co się dzieje. W Polsce do 10% poparcia dobija właśnie partia, w której:
- jeden z liderów jest otwartym agentem rosyjskiego wpływu
- drugi lider, niby na emeryturze, ale nadal w roli patrona i publicystycznego guru, również jest otwartym agentem rosyjskiego wpływu
- trzeci lider to mąż dyrektorki z Ordo Iuris, które wiadomo czyje wpływy tu umacnia
- czwarty lider to lider narodowców, którzy lubią sobie organizować marsze pełne faszystowskich symboli
- a paleta drobniejszych działaczy zasadniczo podpisuje się pod celami postulowanymi przez takie prokremlowskie instytucje jak WCF czy Agenda Europe
- a wszyscy otwarcie nawołują do polexitu, co wiadomo kogo jedynie cieszy
I ta partia może być zaraz trzecią siłą polityczną, bo wygląda na to, że im rośnie, a Hołowni i Lewicy spada.
- Pamiętajcie o tym, gdy usłyszycie znowu, że "Ukraina ma problem z faszyzmem". Jasne, mają. Ale to nie u nich ci ludzie siedzą w parlamencie. I nie u nich za kilka miesięcy mogą współtworzyć rząd.
To się dzieje u nas.
#wiadomoscipolska #putinowskapolska #bekazkonfederacji #polityka #jebackonfe
(tekst nie mój, źródło: Doniesienia z putinowskiej Polski na fb)


