Kontynuując wczorajszy wątek


Jezu, ale to była dobra decyzja.

Wstałem wcześnie, wyspany, i zrobiłem coś czego nie robiłem od ponad roku: trening.


Po rozgrzewce i rozciąganiu przetestowałem, czy dam radę jeszcze się podciągnąć na drążku. O dziwo dało radę nawet 3 razy podczas jednej serii (wiem, że brzmi to żałośnie, ale zawsze). Tak więc zrobiłem 5 serii po 3 podciągnięcia w nachwycie, 4 serie po 3 podciągnięcia w mlotkowym i 3 serie po dwa podciągnięcia w podchwycie.


Daaamn, czuję, że żyję


P.S. chyba nie ma hejtostatystyk z drążkiem?


#hejtokoksy #feelsgoodman

Komentarze (15)

@Nimaskalisto


wiem, że brzmi to żałośnie, ale zawsze


Ani trochę nie brzmi to żałośnie, nie bądź dla siebie taki krytyczny.


I cieszę się, że wybrałeś tą drogę byku ᕦ( ͡° ͜ʖ ͡°)ᕤ

@Nimaskalisto gratulacje! I nie martw się, nie każdy musi bić rekordy we wszystkim. Za⁎⁎⁎⁎ście, że odrzuciłeś alko i wróciłeś do treningu.

@bojowonastawionaowca kurde serio można? Tyle podciągnięć nie wpisanych

Edit: jednak przemyślałem i nie będę mieszać, bo później sprawdzając sobie w statach nie ogarnę ile czego miałem.

@Nimaskalisto nawet 3 razy podczas jednej serii (wiem, że brzmi to żałośnie, ale zawsze)


No i mnie zdenerwowałeś... ja to 1 się nie podciągnę


Gratulacje przede wszystkim mądrej decyzji wczoraj i życzę wytrzymałości!

@Nimaskalisto miesiąc temu zamontowałem drążek po 15 latach od pozbycia się starego. Kiedyś robiłem 20 podciągnięc w przerwie podczas ładowania mapy w CoD, a teraz od miesiąca robię 3 serie po 3-4 podciągnięcia xD

Zaloguj się aby komentować