Komentarze (22)

to sobie zmyśliłeś, nie ma o tym ani słowa w tym artykule śmiesznym:


zupełnie nierealne( 3 ubrania na rok)


Zapomniałeś dodać robaków, jeszcze robaki cię biją

@frk No to czytaj jakie są cele minimalne a jakie ambitne tego co podpisał Trzaskowski. Przecież on pewnie się z tym nie zapoznał i podpisał.

Ciekawe czy Trzaskowski da przykład i sprzeda swoje samochody.

60a16fda-a24e-4fd8-b272-f3b5eee2d5ba

Obrońcy Czaskoskiego oczywiście wyleźli z nor jak tylko zobaczyli, że ich chłopca szkalujo. Jest tu tego bezmyślnego barachła nawet proporcjonalnie więcej niż na Biaukowym portalu.

Pal licho jakieś nierealne cele i gówno zrzeszenia i organizacje finansowane przez c⁎⁎j wie kogo (ale wiadomo, że przez konkretne grupy interesów).

Pali licho samego Czaskoskiego, bo on gówno ma tam do gadania, on ma tylko mordę pokazywać i głupio się uśmiechać.


Ale już ta wypowiedź

Niemniej stolica zgadza się, że „istnieje konieczność ograniczania poziomu konsumpcji, wdrażania zasad gospodarki obiegu zamkniętego, promowania diety wegetariańskiej czy ograniczania liczby prywatnych samochodów w mieście”


pokazuje kierunek, w jakim chcą zmierzać władze miasta. A jest to patologia, bo prowadzi nieuchronnie do zamordyzmu i kretyńskich regulacji, na których skorzysta c⁎⁎j wie kto (ale wiadomo, że ktoś na pewno w c⁎⁎j na tym zarobi). A pożyteczni idioci klaskają i się cieszą.


Oczywiście zaraz zacznie się kwik, że przecież te hasła są słuszne, bo ekologia itd. Tak, część jest słuszna (jak np. recykling), ale wplatane są też hasełka typowo komusze, jak dieta wegetariańska czy ograniczenie liczby prywatnych samochodów. Typowa manipulacja - pierdolnąć ładnym hasełkiem, dodać trzy inne zamordystyczne, a ludzie będą klaskać.

@atos tuman to zapomniał w porę wyjąć jak twoją starą peklował i teraz musimy czytaj twoje wysrywy.


tłumaczą władze Warszawy i podkreślają, że rekomendacje raportu mogą być inspiracją, ale decyzje w poszczególnych obszarach należą każdorazowo do poszczególnych miast.


To tak po pierwsze - podpisanie tego do niczego Warszawy nie obliguje.


Po drugie już sam tytuł i opis jest kłamstwem bo zakłada jako pewniki warianty skrajne. Że już nie wspomnę że jest tam wiele obiektywnie dobrych zmian jak skrócenie łańcuchów dostaw, wydłużenie działania elektroniki czy samochodów.


No ale trzeba uderzyć w Czaskoskiego więc wysrałeś taki gówniany artykuł.

@atos nie poddawaj sie, edukuj, wiadomo ze czesc to ignoranci, a druga czesc oplacane jednostki. Ktos musi to pisac , ludziom pokazywac i kibicuje Tobie! Zaba jest gotowana tylko jeszcze tego nie wie

@BlueTony no i w sumie co złego jest w tym linku? Chcą postawić na transport publiczny i zachęcać ludzi do alternatyw żywieniowych. Przecież Trzaskowski nie zakaże ci kupowania mięsa w biedronce. To wszystko ograniczy się do ewentualnej reklamy lub organizacji eventów z wege żarciem. Dodatkowo działania na rzecz wydłużenia czasu życia produktów jest w interesie głównie najbiedniejszych, a nie Trzaskowskiego, który co miesiąc może sobie zmienić samochód czy laptopa. No i to wszystko to tylko pseudodokument, który do niczego nie obliguje

@Ogau Problem którego wielu nie dostrzega, że obecnie nie jest to "promocja" innego stylu życia, a wdrażanie w to, że niebawem będzie to nieuniknione. Serio, obecnie hodowla zwierząt na mięso jest tak obwarowana różnego rodzaju restrykcjami, że mały rolnik, który do niedawna zawsze mógł trzymać zwierzęta na cele chociażby własnej konsumpcji, obecnie nie jest w stanie tego zrobić, o ile nie chodzi o jakieś kury (i to niedługo też się zmieni). Obecnie jest obowiązek rejestracji posiadania powyżej 30 sztuk drobiu, świni na własny ubój nie masz w zasadzie możliwości hodowania, krowy nie ubijesz, bo nie przejesz z niej mięsa (ponad 600-700 kg zwierzęcia). Małych opornych dobili jeszcze ASF-em, który przed laty był znany po prostu jako "pomór świń" i który jako-tako człowiekowi w ogóle nie szkodzi. Wprowadzono zamordyzm w tym obszarze, ale skąd może o tym wiedzieć osoba szukająca mięsa w biedronce. Nawet nie wiesz pewnie tego, że rolnik jakimś cudem posiadający zwierzęta na ubój własny może tego dokonać tylko po przejściu odpowiedniego odpłatnego szkolenia Tylko że te z pozoru niewidoczne zmiany z czasem dotkną i takich jak Ty, których droga mięsa do lady w ładnym markecie w ogóle nie interesuje. Nikt nie zakaże kupowania mięsa w biedronce, to prawda. Ale sprawić, że będą dostępne tylko jego alternatywy, to już może (powiedzmy w perspektywie 5-10 lat, możesz sobie zanotować ten komentarz). Ewentualnie może wywindować tak cenę mięs, że sam z konieczności przeskoczysz na dostępne na Twoją kieszeń "reklamowane lub rozpropagowane przez eventy" produkty zwane przez Ciebie "wege żarciem". Znam pełno debili, którzy powiedzą, że jest to jeszcze lepsze niż mięso i nie dlatego, że faktycznie lepiej smakuje, ale dlatego, że dzięki temu "jest lżej planecie".

A pseudokontent, który do niczego nie obliguje, serio w to wierzysz? Podpisuje się taką deklarację po to, aby nic z tego nie mieć lub niczego nikomu nie pokazać lub nie dawać sygnałów "gotowości" do "nowego"? Sama taka deklaracja jest choćby przygotowaniem lub zwyczajnym oswojeniem ludzi z rzeczywistością, która za jakiś czas być może (o ile ludzie nie zaprotestują) nastąpi.

@Ogau I żeby nie było - nie zamierzam szkalować wegan, wegetarian i innej maści jedzeniowych odłamów, ale narzucanie komukolwiek diety i udowadnianie na siłę jak to nie jest pyszne, zdrowe, lepsze z powodu X od tego co obecnie jesz jest niedopuszczalne. Miałem kolegę - wegetarianina, który nie jadł mięsa chcąc tym samym oszczędzić cierpienia zwierzętom i ok - ale nigdy żadnego z nas nie zniechęcał do spożywania mięsa wygłaszając przy okazji swoje poglądy na ten temat - wyszło to w luźnej rozmowie, dla której po prostu chciałem poznać powody jego kulinarnych preferencji.

Po to każdy ma wolną wolę i powinien mieć zapewnioną wolność wyboru w tak podstawowej kwestii jaką jest wybór własnego pożywienia

@frk wg grafiki z artykułu z Gazety Prawnej faktycznie jest w progresywnym celu tej organizacji zrzeszającej miasta (w tym Warszawę) - zero mięsa, zero nabiału, zero samochodów, 3 sztuki ubrania na osobę/rok i lot samolotem raz na trzy lata, zresztą w samym artykule z tysol jest taki fragment "Niemniej stolica zgadza się, że „istnieje konieczność ograniczania poziomu konsumpcji, wdrażania zasad gospodarki obiegu zamkniętego, promowania diety wegetariańskiej czy ograniczania liczby prywatnych samochodów w mieście”", więc jeśli ktoś chce głosować na Trzaskowskiego lub siły z nim związane to równocześnie głosuje właśnie za dążeniem do wyeliminowania mięsa, nabiału, samochodów, ograniczenia ubrań, itd.

d6571296-b890-4ca2-8ae9-0b6ea2bd20a0

Zaloguj się aby komentować