Komentarze (19)

Tyle zimniorów to widziałem ostatnio jak woziłem ludzi (pracując w agencji) na sortownię. Sam czasami zostawałem z nimi w pracy. Ależ to były czasy, muza, kanapki od kobietek (w większości na sortowanie szefowa wysyłała babki) i codziennie frytki, ziemniaków przeznaczonych do McDonald's. Tylko ten kurz wszędzie

Zaloguj się aby komentować