@cebulaZrosolu rozumiem Twoje uczucie. Mialem dokladnie tak samo.
Przy pierwszym dziecku. Kazde kolejne 3 razy celebrowalem ostatnie dni spokoju.
Zeby bylo jasne - kocham nasze dzieci, uwielbiam spedzac z nimi czas. Jednak poczatek znajomosci bywa trudny, choc z kazdym kolejnym potomkiem coraz latwiejszy.
Dzieci sa oczywiscie takie same, po prostu rodzice wyciagaja wnioski ze swoich bledow. Chyba ze nie, to wtedy przej#bane jak w ruskim czolgu.
Zdrowia dla zony i progenitury, a Tobie powodzenia w nauce.
Na poczatek:
"Ty Ojciec - wstajesz i idziesz. I czekasz na pelna pieluche. A jak Matka do Ciebie przyjdzie, to mówisz - tak, kochanie, oczywiście kochanie, juz ide przewinac kochanie, juz niose laktator kochanie i herbatka z koperku się znajdzie, dziękuję bardzo, całuję rączki, oczywiście masz racje kochanie. Czy pojde się napic z kolegami wódeczki? Nawet nie zapytasz chamie pier*olony. I to byla Wasza wspolna decyzja" #pdk
( ͡° ͜ʖ ͡°)