Kierwiński tłumaczy się, że był straszny pogłos i coś zdarzyło się z mikrofonem. Czy nie brzmi to wam raczej, jakby się po prostu napierdolił jak Kwaśniewski swego czasu?


- Był straszny pogłos na tych uroczystościach i coś zdarzyło się z mikrofonem - oświadczył Marcin Kierwiński po swoim wystąpieniu z okazji Dnia Strażaka. Polityk przemówił z trybuny na placu Piłsudskiego w Warszawie. Wygłoszone przez niego słowa wzbudziły w sieci pytania i niepokoje o stan zdrowia oraz kondycję szefa MSWiA. Minister zapewnia, że czuje się bardzo dobrze.


https://youtu.be/j8EzcTCFk0c?t=25


#kierwinski #wiadomoscipolska



#polityka

Najebany?

141 Głosów

Komentarze (16)

@GucciSlav zgłoszonko poleciało do admina za brak tagu #polityka bo nie mam ochoty oglądać tych mord z PO PIS Konfederacja Lewicy etc. na czarno i elo

@Boskakaratralalala Nie trzeba być pisowcem aby stwierdzić że gostek jest po prostu najebany. Jakoś inni przed i po nim mówili normalnie.

@Boskakaratralalala miał wywiad z reporterem 5 minut później i na tym nagraniu mówi normalnie. Zrobił sobie też badanie krwi na stężenie alko po napadzie pisowskim i wyszło 0%. Pisiory wściekłe wój niebezpieczne xD

@Czokowoko jest fotografią wydruku z pomiaru na jego profilu X. Ponadto w rmffm próbowali go objechać ale potem sami przyznali że dziwna sprawa bo z nim rozmawiali zaraz po wystąpieniu i mówił normalnie. Pewnie chcieli zrobić dobry materiał że pianiutki a tu zdziwienie. Puszczali ten wywiad w radiu i jak sami stwierdzili nie wiedzą o co chodzi.

@GucciSlav Była niedyspozycja goleni teraz jest "niedyspozycja mikrofonu". Albo może gościu miał wylew, też wtedy ludzie bełkoczą.

Zaloguj się aby komentować