Kiedyś zawsze oglądając "Usterkę" miałem takie wrażenie że to jednak trochę podejrzane, że z aż takim partactwem można się spotkać.
Ale dzisiaj zobaczyłem coś co jest bardzo realne ale wciąż nie mogę uwierzyć że ktoś to tak spierdolił.
Relacja właściciela - schody do domu, były popękane płytki na dole więc połowa do skucia i do położenia nowe.
Kucie tych trzech stopni zajęło ok 3 tygodni xD Typ nacinał każdą płytkę szlifierką robiąc chmurę na kilometr i ręcznie walił młotkiem w śrubokręt. Tego akurat byłem świadkiem i jak się spytałem czy młota udarowego nie ma to stwierdził że tak lepiej jest xD A rzeczywistość jak się potem dowiedziałem była taka, że gość narzędzi nie miał żadnych.
No i potem zaczął płytki kłaść, minęły już dwa tygodnie i ma zrobione dwa stopnie. Ale czas to tam c⁎⁎j. Przyjrzyjcie się zdjęciu, bo rzadko trafia się sytuacja że z samego zdjęcia bez przyłożenia poziomicy widać jak bardzo jest zjebana robota xD
Nie mogę się doczekać efektu końcowego jak już tę fale pięknie pofuguje, czy ktoś mu tą fuszere każe skuwać czy nie.
#remontujzhejto


