Kiedyś za dzieciaka to dla jaj chodziliśmy z kumplami i dzwoniliśmy ludziom po domofonach i spierdalaliśmy.


ah to były czasy, najczęściej się dzwoniło do takich zgredów zrzędzących i wyzywających.


Tak samo kiedyś szło się na szaberek, jakieś jabuszka czy śliwki, zdrowo się jadło.


A teraz? dzieciaki niewychowane gówniarze, dzwonią mi do domofonu i spierdalają. Zero szacunku jeszcze uciekając jeden krzyczy "spierdalaj dziadzie" I właśnie takie to zjebane młode pokolenie bezstresowo wychowywane.


Do tego mi gówniarze kradną jabłka na działce, co rok to samo, złodziejstwo jebane, zero szacunku.


kiedyś to były dzieciaki a teraz to niewychowane gówniarze. Stracone pokolenie przez te tiktoki

a81163f9-33f0-47b0-a5af-d05ab308bfd6

Komentarze (11)

@bobikkufel ja zawsze kukurydzę z pół kradłem znaczy brałem tak o jakoś nie myślałem o tym jak o kradzieży. Bardziej mnie dziwi, że rodzice mi uwagi nie zwracali jak co kilka dni przynosiłem kukurydzę dla wszystkich

@bobikkufel Nie wie co to adrenalina ten, kto nie chodził na szaber do sadów. Ja nigdy nie zarobiłem, ale znam takich co z grubej soli po d⁎⁎ie i plecach zgarnęli. Podobno pali żywym ogniem

@bobikkufel Mi za dzieciaka dawano komórkę i dzwoniłem do domu jakiegoś znajomego i gdy odbierał jego rodzic, to przedstawiałem się że dzwonię z miejskiego przedsiębiorstwa komunikacyjnego w sprawie niezapłaconych mandatów. Zawsze się na to łapali a koledzy mieli ubaw a jeszcze lepszy jak ktoś od ojca pasem dostał za ten rzekomy mandat.

Zaloguj się aby komentować