@sevenonine Powodów takiego stanu rzeczy jest wiele, przykłady:
Nawozy - u nas są naprawdę drogie i coraz droższe, więc jest to duży koszt. Na Ukrainie ta cena jest znacznie niższa, a do tego mają tak dobre ziemie że mogą sypać dużo mniej, albo nawet wcale.
Opryski - ich koszt przechodzi już u nas pojęcie. Jeden oprysk na któregoś grzyba może kosztować przy takim areale dobre paręset złotych, a oprysków trzeba robić wiele bo chorób grzybowych, bakteryjnych, oraz insektów jest sporo i do tego nawracają. W Ukrainie jednym środkiem zwalczysz 3 problemy na raz. U nas jest zakazany ze względu na fitotoksyczność, a nawet jak kiedyś nie był to kosztował 3 razy tyle co tam.
Siła robocza - u nas w maliny to będziesz miał cholernie duży problem żeby znaleźć ludzi do roboty w ogóle, nawet jeśli będzie im wychodziło 200 - 300 dniówki, bo robota jest przejebana i nawet Ukraincy nie chcą. Po tamtej stronie granicy jak im wyjdzie stówa dziennie to będziesz miał ilu chcesz.