Kiedyś śmiali się z "winy Tuska", a dziś ich politycy robią "wina PiSu". Dajcie to logo PiS w TVP bardziej czerwone
#polityka

Kiedyś śmiali się z "winy Tuska", a dziś ich politycy robią "wina PiSu". Dajcie to logo PiS w TVP bardziej czerwone
#polityka

PiS zostawił korzystniejszą relację dług/PKB niż 8 lat temu zostawiło ją PO a on narzeka na dług i szefa NBP. W liczbach bezwzględnych dług rzeczywiście jest większy ale w tych samych liczbach bezwzględnych polskie PKB urosło jeszcze bardziej niż dług.
Zostawili mu 150 miliardów rezerw walutowych. Rezerwa 360 ton złota to więcej niż ma Wielka Brytania albo Hiszpania a on już na nic nie ma pieniędzy...

@Man_of_Gx
No i tu jest problem. W ustawie o NBP jest napisane że ma on walczyć z inflacją. Jest wiele przykładów krajów gdzie inflacja spadła dopiero w warunkach kryzysu gospodarczego, licznych bankructw i wysokiego bezrobocia. Czyli kosztem upadku wielu przedsiebiorstw i popadnięcia w biedę wielu ludzi osiągamy wymarzony cel inflacyjny.
Po chuj mi niska inflacja, skoro za rogiem pojawiła się banda sfrustrowanych bezrobotnych? Oni mogą napaść mnie lub moich bliskich na ulicy i pozbawić portfela, zdrowia a może i życia. Czy nie jest większą wartością dla społeczeństwa, że nie ma dużo bezrobotnych tworzących patologię?
Jestem za tym żeby to od nowa przemysleć. Co jest ważniejsze: niska inflacja czy wysokie zatrudnienie?
Bo Glapiński kosztem inflacji utrzymał zatrudnienie i zaraz go będą za to sądzić. Ale jakby wywołał bezrobocie, patologie, bezdomność i samobójstwa to by go nie sądzili.
@wstreczyciel powielasz pogląd, że inflacja jest na przeciwnej szali niż bezrobocie, a to bzdura (sprawdź krzywą Phillipsa na Wiki). Pamiętam, że tak na uczyli wieki temu na WOS i sam długo w to wierzyłem.
@Man_of_Gx Inflacja do pewnego poziomu pobudza gospodarkę, bo powoduje presje inwestycyjną. Ludzie (i firmy w sumie też) muszą w coś wsadzić kasę, bo ze skarpety zwyczajnie wyparowuje. Nie na darmo nazywa się ją ukrytym podatkiem.
Rządowi oczywiście jest na rękę, bo w krótkim terminie powoduje zwiększone wpływy budżetowe oraz realne zmniejszenie długu. Dlatego specjalnie kradną z kieszeni obywatela, a długoterminowe konsekwencje (np. zwiększona presja płacowa) zostawiają następcom.
@Cinkciarz Główny ekonomista z rady biznesu mówi że jednak jest jakiś związek między walką z inflacja a wzrostem bezrobocia. Jesteś głównym ekonomistą od czego, że mam Ci wierzyć, że takiego związku nie ma?
Korelacja istnieje, można się spierać co do jej znaczenia. Można znaleźć artykuły w których nawet Kaczyński tłumaczy, że PiS nie chce wzrostu bezrobocia po podniesieniu stóp procentowych i że z inflacja zawalczą w inny sposób.

Zaloguj się aby komentować