@Legitymacja-Szkolna odbieram to inaczej, chłop widzący ulubioną postać w grze, przykoksowanego, może nabędzie chęci ruszenia dupska na siłkę, ażeby choć trochę podobnie wyglądać. Laska może to odebrać inaczej, bo model 3D cyce jak donice a ona ledwo A wyrasta, no ale to już słabszą psychikę trzeba miec, zeby sie tym przejmowac i nalezy nad glowa popracowac przede wszystkim.
jedna z moich ulubionych gier dziecinstwa byla bloodrayne - hot wampirzyca w skapym wdzianku zabijajaca nazistow. Zupelnie nie zalezalo mi zeby wygladac jak ona, za to chcialam miec te zajebiste sztylety.
nie wiem, moze troche tepa jestem w odbiorze i nie wylapuje tej niby seksualizacji. Gra ma cieszyc oko i mozg, tyle.