@DirtDiver nie dziwi mnie to tak szczerze mówiąc Sam pamiętam ministra konia i jego pojebane pomysły. Na pewnym etapie jak już przerobisz kilka takich schematów, to zaczyna działać taki sam mechanizm filtrowania bullshitu jak przy mijaniu codziennie tego samego billboardu reklamowego- niby dalej jest, ale po n-tym razie już go nawet nie rejestrujesz, że jest. Tam się na to mówi ślepota reklamowa, tutaj to po prostu... hm... apatia? Zobojętnienie? Wyjebizm? Problem polega tylko na tym, że tym sposobem bardzo łatwo przesuwa się granice. Tak, Giertych wkurwiał, ale to tyle. Ludzie zobojętnieli, to pojawił się knur próbując przecisnąć alternatywną wersję historii na specjalnieprzygotowanym przedmiocie, średnio zakamuflowany katotaliban i rozmontowanie nauki. Strach pomyśleć co będzie następnym razem, skoro nawet to ludzi nie ruszyło dostatecznie mocno.