Komentarze (8)

@Z_buta_za_horyzont raz w życiu byłem na kajakach a że daj mi wiosło i robi się ze mnie retard to płynąłem w tandemie z kolegą i ja maximum effort zero techniki ale cisnęliśmy nieźle i na rybę dotarliśmy pół godziny przed wszystkimi (i dobrze bo kolejka była potem niesamowita)... W nocy się obudziłem z takim palącym bólem wszystkich mięśni, ja pierdule na Twaroga. Nie wiedziałem, że mięśnie mogą tak boleć. Nigdy potem nie miałem takiego stanu.

Więcej na kajakach nie byłem xd

@AdelbertVonBimberstein wiem o co chodzi. Pierwsze 5km to był wyścig i już wiem, że połowa znajomych jutro będzie miała problem podnieść łyżkę jedząc rosół . Ja mam w garażu wioślarza którego używam raz w tygodniu i daję radę na rzece .

Zaloguj się aby komentować