Komentarze (18)

@DexterFromLab pamiętam jak to było z moimi rodzicami, eh. Mamie z dnia na dzień wyrósł guz, chłoniak... Tragedia. Trzymaj się jeszcze raz

@Semicolon jak słyszę takie historie to zastanawiam się jak to jest możliwe że ta rzeczywistość w której żyjemy jest taka pełna cierpienia.

@moll chodzi o to że najlepiej jest jak poziom krwinek sam wraca do normy. Wtedy organizm się nie poddaje i dalej się sam regeneruje. Doraźne podawanie krwinek jest spoko żeby od razu podnieść parametry. Nie ma czasu na czekanie, trzeba podać chemie tym bardziej że działa. Więc podadzą krwinki, a potem chemie.

@DexterFromLab wiem, u mojego brata też robili różne rzeczy, żeby "od strzała" wyniki były lepsze na podanie chemii. To są boczne kółka, na razie ważne żeby dało się terapię kontynuować. Chemia to nie cukierki

@DexterFromLab życzę dużo wytrwałości, u mojej mamy szpiczak mnogi zaczął właśnie szaleć tuż przed przeszczepem komórek macierzystych...

Zaloguj się aby komentować