
W środę, 24 kwietnia prezydent Joe Biden zdecydował się podpisać ustawę mającą kluczowe znaczenie dla przyszłości TikToka w Stanach Zjednoczonych.

W środę, 24 kwietnia prezydent Joe Biden zdecydował się podpisać ustawę mającą kluczowe znaczenie dla przyszłości TikToka w Stanach Zjednoczonych.
Z jednej strony chce się rzec nareszcie a z drugiej strony to wlasnie chociażby takie aplikacje jak TikTok w zasadzie gwarantują ograniczenie wolności w internecie, bo wpływ na wychowanie milionów dzieci, nastolatków to już naprawdę nie są żarty i to nie jest żadne abstrakcyjne zagadnienie. Gdzie generalnie nigdy tak nie będzie żeby każdy rodzic był mocno zaangażowany w wychowanie dziecka. Zaś dawniej było TV które teraz jest jednak głównie nakierowane na starsze osoby i coraz mniej na najmłodszych - przy TV było sporo regulacji, przy internecie jest ich znacznie mniej.
To wydarzenie ogólnie ma sporą szansę narzucenia kierunku w jakim będzie zmierzać regulowanie cyberprzestrzeni, bo pozostawienie wychowania dzieci wrogim krajom... I nie ma znaczenia czy ktoś swoje dziecko akurat ograniczy (bo też całkiem odciąć to jest to niemożliwość) albo czy ktoś jest bezdzietny, bo to może mieć wpływ na każdego kto do piachu nie wybiera się lada moment.
Czysto anegdotycznie to mam kumpla który przez jakiś czas oglądał TikToka i nawet jako dorosły chłop miał odczuwalne problemy ze skupieniem się przez jakiś czas zanim to na bok odstawił - sam format ma już negatywny wpływ na zdrowie, już nawet pomijając promowane treści. Ludzki umysł jest w stanie przyjąć dziennie ograniczoną ilość informacji, naksymalnie 50 bitów na sekundę gdy nowimy o świadomym umyśle. Zaś jezeli chodzi o utrwalanie pewnych informacji to już nie pamiętam ile bitów na dzień wychodziło i wcale nie było tego tak dużo. TikTok ze swoją agresywną metodą przekazywania informacji po prostu bardzo szybko dzienne rezerwy wyczerpuje i też w przeciwieństwie do slowa pisanego trudniej jest o świadomą selekcję informacji.
Chaotycznie tutaj to opisałem ale generalnie TikTok jest znacznie poważniejszym zagrożeniem jezeli chodzi o wpływ na przebieg edukacji niż to się może wydawać na pierwszy rzut oka. Dobrze, że coś w końcu się z tym robi ale inna rzecz, że YT też już ma swój odpowiednik a sprawa ma tyle niuansów... Ciężko to to ubrać w sensowne prawo, przedstawić o co chodzi zwykłemu człowiekowi bez siania paniki czy żeby to zwykły Kowalski nie potraktował jako pieprzenie o Szopenie, bo to brzmi zbyt nieprawdopodobnie i nie ograniczać ogólnych praw i swobód przy okazji.
@hellgihad Chyba wcześniej były dla amerykańskiego prawodawstwa takie komplikacje że na papierze Tiktok jest firmą zarejestrowaną w USA i też na terenie USA ma swoje serwery więc na papierze wszystko grało a chłopski rozum nie wystarcza w poważnym kraju do ustanawiania prawa. Tutaj przecierają nowe szlaki
Zaloguj się aby komentować