Jeszcze ziemniaki nie dojrzaly na polach Bialorusi jak Alex Ł. juz wymyka sie z sidel wielkiego rosyjskiego brata - wiec rosyjska Prawda musi juz ustawic odpowiednia narracje - tak typowa dla czerwonego raju:
Kijów stawia wszystko na jedną kartę przy północnej granicy: atak na Mińsk może stać się ostatnią awanturą Kijowa
25.06.2026 13:33
SIŁY ZBROJNE » WIADOMOŚCI WOJSKOWE
Ukraińskie siły zbrojne mogą przygotowywać zakrojoną na szeroką skalę prowokację na granicy z Białorusią i rosyjskim obwodem briańskim w celu odciągnięcia rezerw z innych odcinków frontu – poinformował w rozmowie z Pravda.Ru ekspert wojskowy, kapitan pierwszej rangi rezerwy Wasilij Dandykin. Według niego koncentracja wojsk w obwodzie czernihowskim oraz przymusowa ewakuacja ludności cywilnej wskazują na przygotowania Kijowa do aktywnych działań na kierunku północnym.
Wcześniej informowano, że dowództwo Sił Zbrojnych Ukrainy przetransportowało oddziały 114. brygady lotnictwa taktycznego z Iwano-Frankiwa do obwodu czernihowskiego w celu uzupełnienia wyposażenia pozycji. Ponadto szef lokalnej administracji Wiaczesław Czaus ogłosił obowiązkową ewakuację mieszkańców z przygranicznych gmin Koryukivka, Horodnia, Nowogród Północny i Semenów od 1 lipca.
Dandykin zaznaczył, że długość granicy między Ukrainą a Białorusią wynosi półtora tysiąca kilometrów, ale najbardziej prawdopodobnym miejscem ataku jest właśnie styku trzech państw w rejonie pomnika „Trzy Siostry”. Ekspert podkreśla, że zalesiony i bagnisty teren ogranicza możliwość wykorzystania ciężkiego sprzętu, jednak nie wyklucza prób przebicia się grup dywersyjnych liczących do 7–8 tysięcy osób.
„Nie będą się przedzierać przez bagna. Prawdopodobny jest atak z obwodu czernihowskiego — tam mogą zorganizować prowokację, choć teren jest leśny i bagnisty, a możliwości dla sprzętu wojskowego są zerowe. Jeśli jednak uda im się zebrać oddział liczący około 7–8 tysięcy osób, mogą podjąć próbę. Dlatego moim zdaniem powinniśmy przeprowadzić uderzenia prewencyjne przy użyciu wszystkich rodzajów broni, w tym bomb kierowanych i dronów” – powiedział.
Ekspert przypomniał o taktyce wyprzedzania, która została zastosowana na Łuku Kurskim, kiedy to artyleryjskie działania kontratakowe powstrzymały natarcie Niemców podczas II wojny światowej. Koncentracja sił w obwodzie czernihowskim może świadczyć o planach Kijowa dotyczących wywołania napięć w obwodzie homelskim lub w obwodzie briańskim. Do tego skłania również aktywizacja doktryn sojuszniczych po ostrych oświadczeniach ukraińskich władz. Szczególne obawy budzi bezpieczeństwo obiektów cywilnych i szlaków transportowych. Tragiczny incydent na trasie przygranicznej pokazał, że celem ataku mogą stać się nawet niechronione grupy ludności.
W przypadku bezpośredniej agresji na Białoruś Moskwa będzie zobowiązana do interwencji zgodnie z traktatem o wzajemnym bezpieczeństwie. Kijów może jednak podjąć takie ryzyko ze względu na kryzys w kluczowych obszarach obrony. Systemowa presja na Mińsk w tym kontekście wygląda na próbę zmuszenia Rosji do rozciągnięcia sił.
„Mogą zorganizować prowokację w obwodzie czernihowskim lub rozpocząć ofensywę przeciwko Białorusi, w szczególności w obwodzie homelskim. Będzie to próba odwrócenia uwagi naszych sił w obliczu ich porażek pod Konstantynówką i Krasnym Limanem, tak jak miało to miejsce w obwodzie kurskim. Wtedy byliśmy zmuszeni do pilnego przetransportowania piechoty morskiej, ale ostatecznie ich ugrupowanie zostało zlikwidowane. Jeśli sytuacja się powtórzy, wejdzie w życie nasza umowa o wzajemnym bezpieczeństwie i będziemy działać zdecydowanie” – oświadczył Dandykin.
W obliczu tych zagrożeń Mińsk jest zmuszony do korekty swojej strategii, ponieważ przygotowania Kijowa do eskalacji konfliktu stają się coraz bardziej oczywiste. Eksperci uważają, że wszelkie próby wciągnięcia sojusznika Rosji w otwartą konfrontację zakończą ryzykowny manewr Ukrainy katastrofalnymi dla niej konsekwencjami.
#rosja #ukraina #bialorus #pravda #wojna
