Jesienne porządki ciąg dalszy, dziś zabrałam się za wykopanie winogrona. Takich korzeni się nie spodziewałam, a że w miarę dobrze wychodziły to uparłam się że pozbędę się wszystkich. Oczywiście po 2h darcia na siłę korzeni, zniszczonym szpadlu (przegiął się) i armagedonie powstałym wszędzie bo korzenie na kilka metrów poddałam się i te co szły głęboko w dół odcięłam. Generalnie jestem zadowolona
#ogrodnictwo
