@Piechur popieram takie podejście.
Nasze dziecko (za dwa tygodnie lvl 9) wielokrotnie pytane co od mikołaja by chciało, stale i uparcie optowało za książkami. Dostaliśmy wykaz jakie chce od tych "naj naj" do tych "z chęcią" i wg niego pomocnicy św Mikołaja zabezpieczyli paczuchy.
Pod choinką teraz czekają cztery z pięciu, bo jedną wybłagała żeby jej dać jako kolejną z serii do przeczytania, bo już długo na nią czekała.
Omiją ją programowanie konsumpcyjne dzięki braku tv. Ma za to własne zajawki które ją interesują, a sezonowe zabawki są dla niej "meh.."