Jako że głód dopada z nienacka to dziś fasolka po bretonsku. Przepis wymaga jeszcze dopracowania (do instant pota) ale już jest zjadliwe.


#gotujzhejto #domowelepsze

1e3b3465-7838-4ff6-adf2-6718fb2ef465

Komentarze (25)

@ErwinoRommelo majeranek tu ratunkiem jest! Dobrze dobraną ilość nie tylko poprawia smak ale i zapobiega przekroczeniom limitów gazowo-środowiskowych :)

@NatenczasWojski nie wiem, nie jadam tam fasolki. I nie wiem czy to dobrze czy źle. Ale generalnie fasolka jest mało fotogeniczna.

@Astro Ja mam mieszane uczucia co do fasolki z Insta bo rozumiem że szybkowar. Przy moczonej niby 8 minut przy nie 20 minut i spuszczanie ciśnienia po 10 minutach. Tylko że w zależności gdzie fasolę kupię to albo rozgotowaną albo twardawa.

@SUM u mnie Jaś karłowaty z cenosa. Nie rozgotował się, stawia lekki opór ale nie trzeba z nim walczyć. W środku ładnie miękki. Nadspodziewanie dobrze wyszło. Jedynie jest za rzadko, następnym razem dam mniej wody.

Następnie będzie Jaś medium z vitalfesch.

Fasolę kupuje tę które mam w sklepie. Nie umówiem sie przekonać do kupowania jedzenia przez net :/ ale chyba trzeba będzie spróbować.

@Astro Suche jak najbardziej kupuje przez net. Mąke, kaszę kupuje prosto z małego młyna poleconego przez znajomego. Grykę sami prażą w tradycyjnym piecu. Do tego taniej wychodzi.

To chyba jeden z najbardziej różnorodnych przepisów jak na tak popularne danie. Moja mama jak pamiętam to przez lata robiła ze 3 zupełnie różne wersje. Teraz to już się chyba nie zje takiego, jak robiła za dzieciaka, bo mięso w sklepie za dobrej jakości.

Zaloguj się aby komentować