Jakie to zaskakujące,

Planuję wysłać #dziecko na #kolonie , właśnie próbowałem sobie zrobić #retrospekcja z moich pierwszych kolonii, i co ? Doznałem #brainfucka, okazuje się że przez najmierniej 6 pierwszych kolonii, nie mam ani jednego zdjęcia, filmiku, zapisanych kontaktów... Ale jak ? Przecież zawsze z podróży przywozi się folder pełen zdjęć! Przecież wtedy telefonów nie było ... a nie wróć, na ostatnich z tych sześciu wyjazdów miałem, pamiętam że dzwoniłem do rodziców ze starej motoroli z antenką po 23:00 bo wtedy były tanie minuty. Brak kontaktu/brak zdjęć - tylko zatarte wspomnienia.


Komentarze (7)

@Fulleks Ja jeszcze mam kilka listów z młodości, choć prawdopodobnie adresy już nieaktualne


Zdjęcia fajne, ale życie w czasach ze świadomością, że nikt się nie dowie jak robiłeś z siebie głupka bo nikt nie miał aparatu miało też swoje plusy

@zjadacz_cebuli Hah, też tam byłem, swoją drogą co jakiś czas do niej wracam. Chociaż kolonie wyjazdowe, wspominam bardzo dobrze, to dzisiaj ceny za 2 tygodnie wakacji dla dziecka wychodzą za jakiś abstrakcyjnie wielkie pieniądze, a i organizowanych przez szkoły, czy lokalne firmy wyjazdów jakby było mniej.

Ja nie chcę Ci psuć zabawy, ale nasza psychika usilnie wyzbywa się złych wspomnień, więc może dlatego nic nie pamiętasz :⁠-⁠|

Jestem tak stary, że z moich pierwszych w życiu kolonii na jakimś czeskim zadupiu blisko polskiej granicy przywiozłem rolkę analogowego filmu, pełnego prześwietlonych nieostrych fotek, a potem i tak gdzieś wszystkie wcięło.

Zaloguj się aby komentować