Jakby ktoś chciał sprawdzić co mówi prawnik na temat użycia amunicji ostrej w Bystrzycy Kłodzkiej to polecam film. Ja prawnikiem nie jestem, ale miałem podobne przemyślenia.


Ogólnie już sam fakt, że pomimo powrotu do domu (bezpiecznego miejsca) wziął broń i wrócił na miejsce potencjalnego niebezpieczeństwa z własnej woli. To baaaaaardzo zmniejsza szanse na uznanie tego za obronę konieczną.


https://www.youtube.com/watch?v=qXj_fTHNtnE


#prawo #strzelectwo

Komentarze (58)

@binarna_mlockarnia Ludzie którzy nawet podejrzewają, że koleś ma przejebane próbują się okłamywać że tak nie jest "bo świat powinien tak dzialać, że wyrwanie chwasta to nie jest grzech" i jest to wina państwa, co samo nie potrafi zapewnić sprawiedliwości (czemu, dodajmy, przeczą dość mocno statystyki).

@Ragnarokk no tak. Ludzie mylą swoje sympatię "ludowego chłopa sprawiedliwości" z prawem.


Stąd tak wielu uwaza że sądy nie działają, kryją itd.

@maximilianan Wina kina (był taki film "Sezon na Leszcza" gdzie Linda gral takiego zdeprawowanego małomiasteczkowego policjanta i akcja działa się właśnie w Bystrzycy Kłodzkiej)

@kodyak Też jest bardzo duża rozbieżność między tym jak sądy w Polsce działają a tym, jak ludzie myślą że sądy działają.

@maximilianan nigdy nie miałeś do czynienia z najebany/naćpanym agresorem chyba.

Na filmiku gówno widać, a już zwłaszcza czy się po pierwszej kuli zatrzymał.

Zresztą oglądałeś chyba materiał z uwagi?

Tam się ludzie wypowiadali, że w dupie ze zgłaszaniem bo i tak wszystko umorzone.

Tam też się prawnik wypowiedział i już taki pewny nie był

@LaMo.zord miałem, ale co to ma do rzeczy? Nigdy by mi nie wpadło do głowy, żeby go takiego gościa wracać. A typ nie tylko wrócił co jeszcze wziął broń.

@maximilianan ty mi powiedz skąd wiesz, że wrócił w to samo miejsce i spotkał tam tych patusów?

Też mogę wróżyć, że szedł po bułki których zapomniał...

@maximilianan a no jeszcze w twoim razie.

Rozumiem, że szedł do ciebie z czystą intencją wpierdolu?

Ty natomiast uciekłeś albo go zebrałeś?

Przez myśl ci Samoobrona nie przeszła?

Wątek z 6:30 o "doświadczonym strzelcu" który zamiast strzelać w brzuch powinien celować w nogi to jakiś ponury żart.

@dez_ to jest właśnie paradoks... doświadczony strzelec będzie celował w to, w co najłatwiej trafić, żeby unieszkodliwić agresora, czyli w korpus

@maximilianan zachęcam do zapoznania się z kanałem "police activity" na yt. Szybko zmienisz zdanie jak wygląda powstrzymywanie napastnika.


Całe orzecznictwo w tej kwestii u nas w kraju jest bardzo ubogie, adwokacji, prokuratorzy i sędziowie mają ekstremalnie ubogie doświadczenie w tego typu sprawach (na szczęście) - co niestety skutkuje tego typu pomysłami o strzelaniu w kończyny, a nie w tors. Do tego dochodzi brak świadomości że siła obalająca pocisku nie jest tak duża jak się widzi na filmach akcji.

@dez_ widziałem, ale widać sąd miał powody uznać inaczej. Rozważ sytuację, gdzie gość zamiast strzelać z bliska w nogę wolał oddać strzał w klatkę piersiową, chociaż miał czas na przygotowanie się. I wierz mi - dużo łatwiej "przestać" strzał w tors niż w nogę. Siła obalająca nie ma znaczenia jak komuś po prostu wyeliminujesz kończynę.

@maximilianan Po pierwsze, 5 strzałów to nie "wyładowanie magazynka". Po drugie, kiedy cała akcja trwa 3 sekundy to nie masz czasu po każdym zgięciu palca sprawdzać, czy już wystarczy. Zginasz kilka razy dla pewności. Jakby był szalonym i żądnym krwi psycholem to by faktycznie magazynek wyładował (czyli pewnie z 30 strzałów, może by nawet miał drugi na zmianę) i nie zostawiłby dwóch świadków.

@KsRobag nie mówię, że 5 strzałów to wyładowanie magazynka, to raz. Dwa, że cała akcja trwała znacznie dłużej - zaczęła się jak go zaczepili pierwszy raz. Możesz go bronić, ale to twój biznes.

@maximilianan Sorry ale głupoty teraz wygadujesz. Obejrzyj sobie filmik z zajścia, gość postąpił książkowo.

Strzelasz dopóki napastnik nie przestanie atakować - na filmiku widać, że w momencie gdy przestał strzelec również w niego przestał ładować.

Po drugie w kończyny bardzo ciężko strzelać i paradoksalnie są większe szanse na śmiertelny strzał niż w klatkę - i to gość wiedział, bo tego też uczą na kursach. Próbując strzelać w nogi bardziej rozjuszasz napastnika - to nie film.

@Syster Widziałem i sory, ale jak jesteś w bezpiecznym miejscu, a mimo to bierzesz broń i idziesz szukać zagrożenia to nie jest obrona konieczna.

@maximilianan dla mnie kluczowe będzie potwierdzenie że to był karabin, bo w mojej ocenie coś nakręciło się w przekazie i poszło w świat że to był karabin a nie pistolet. Jeśli to będzie pistolet to imho koleś może się wybronić, natomiast przy karabinie jedyną drogą obrony może być ograniczenie poczytalności. Już po samej historii z psem widać że nie do końca wszystko się spina z przekazem prokuratury (to też ludzie i potrafią się mylić). Póki co nie daję wiary w ten karabin.

@dez_ jakie to ma znaczenie, że to karabin czy pistolet? Gość był w bezpiecznym miejscu, nic mu nie zagrażało, potem wziął broń i poszedł akurat w to miejsce i do tych samych gości, którzy go zaczepili wcześniej. Jak tłumaczy prawnik w momencie kiedy zaczął grozić im bronią (nie, to nie znaczy, że musiał im przystawić ją do twarzy) najpewniej skończyła się jakakolwiek obrona konieczna. Obejrzyj film, a potem pogadamy, ok?

@maximilianan ale o to wszystko się rozbija temat bo:

  1. wziął karabin i poszedł szukać odwetu - albo niepoczytalny albo psychol który broni nigdy nie powinien dostać.

  2. poszedł do sklepu/parku/znajomego/na dziwki (bez znaczenia - po prostu skorzystał z możliwości wyjścia z domu) i został zaczepiony przez patusów - jeśli miał pistolet (z doniesień które znam wynika że był mundurowym, co dla mnie jednoznacznie wskazuje że miał pozwolenie do ochrony osobistej, które to upoważnia do noszenia broni), a to już istotnie zmienia jego sytuację.

Film widziałem, musisz być jasnowidzem jeśli jesteś wstanie z niego ustalić jak wyglądała sytuacja.

@dez_ mówię o filmie prawnika, a nie z zajścia. Na podstawie czego konkretnie uznałeś, że miał pozwolenie na noszenie broni do ochrony osobistej i jak według ciebie to się łączy z faktem, że celowo poszedł po broń?

@maximilianan napisałem że był mundurowym. Mundurowi w 99% przypadków mają pozwolenie do o.o. Reszta może być wersja prokuratury. Niekoniecznie prawdziwą.

@maximilianan przecież już napisałem, że mógł wyjść z domu z byle powodu, to legalne. Tak samo jak noszenie broni przez legalnego posiadacza pozwolenia sportowego / do ochrony osobistej.

@dez_ ok, ja gdziekolwiek mówię że to nie jest legalne? Ja jedynie mówię, że linia obrony "broniłem się, to była obrona konieczna" najpewniej nie przejdzie.

Szkoda, że dalej nie odróżniasz noszenia broni do ochrony od wzięcia broni ze sobą jak już byłeś bezpieczny.

@maximilianan bo czuł zagrożenie którego nie chciał ignorować?

Skoro banda patusów kręci co się w OKOLICACH to się zabezpieczył.

Nadal nie wiem czy natknął się na nich W TYM SAMYM MIEJSCU.

To są kluczowe informacje.

@maximilianan uparłeś się na to że był bezpieczny, bo w mediach już "ustalili" jak wyglądała sytuacja. Powyżej przytoczyłem dwa warianty mojej oceny. Jak było zapewne przekonamy się niedługo. Jeśli był karabin to koleś jest nienormalny, jeśli był pistolet to wszystko wchodzi w grę, również obrona konieczna. Problem jest w tym że Ty zakładasz ze 100 % pewnością że on wyszedł drugi raz z mieszkania z konkretnym zamiarem, a ja twierdzę że mógł iść po prostu do żabki bo czegoś zapomniał. Dopuszczasz taki scenariusz ? (zaznaczam jeszcze raz: zakładam że nie miał karabinu tylko pistolet).

@dez_ nie, ja jedynie próbuję ci uzmysłowić, że jeśli faktycznie doszedł do domu, a potem wziął broń i poszedł to naprawdę nie ma znaczenia, czy to był pistolet, czy karabin. Konkretny zamiar oznaczałby morderstwo, ja w ogóle tego nie sugeruję. Przekroczenie obrony koniecznej nie wymaga konkretnego zamiaru zabicia kogoś.

@maximilianan a ja Ci tłumaczę ze są ludzie którzy noszą broń non stop przy sobie. Zwłaszcza jeśli mają o.o.

@maximilianan stawiasz tezę że wyszedł celowo (zemsta), a ja biorę pod uwagę że wyszedł w innym celu i mogło dojść do faktycznej obrony koniecznej. Zwłaszcza że to były patusy, dobrze znane w okolicy.

@dez_ nie, nie stawiam. Ja cały czas próbuje ci wyjaśnić, że to czy wyszedł celowo, czy niecelowo nie ma w tym przypadku większego znaczenia. W dodatku szansa na niecelowość wyjścia do gości z bronią jest raczej niska. Ty za to relatywizujesz, że gość kogoś zabił bo ten ktoś "był patusem".

@dez_ Ale skad zalozenie ze jak mial karabin to nie mogla to byc obrona konieczna? Jasne, nikt zdrowy na umysle nie wychodzi na miasto trzymajac karabin pod koszula. Tylko ze wychodzac na miasto prawdopodobienstwo ze Cie ktos napadnie jest nizsze niz w danej sytuacji. Kolesia zaczepili wczesniej i wiedzial ze na osce jest niebezpiecznie.

Zalozmy ze mial powod wyjscia cos zalatwic na szybko w obrebie osiedla - skonczyl mu sie browar w lodowce albo w koncu mial czas podczkocyc do paczkomatu na dlugo wyczekiwana paczke. Jest wolnym czlowiekiem (czego niektorzy w tym watku najwyrazniej nie rozumieja piszac ze niewazne czy wyszedl celowo czy nie), wiec zdecydowal sie ze ubierze buty i pojdzie do tego monopolowego czy paczkomatu. Wie ze zagrozenie jest realne, wiec czemu mialby nie wziac ze soba karabinu? Moze nie mial niczego bardziej porecznego, wiec zdecydowal sie ze moze to armata na muchy ale lepsze to niz nic, gdyby zagrozenie nastapilo. Idac tym tropem nie widze powodu dla ktorego karabin nie moglby sluzyc obronie koniecznej.

@maximilianan albo mocno się nie rozumiemy, albo nie czytasz tego co napisałem. Kłócić się nie ma o co więc temat warto zakończyć :)

@Mikel bądźmy poważni, karabin nie jest bronią edc więc nie mamy co rozważać tego scenariusza. Do o.o. można mieć tylko pistolet, a nikomu nie udowodni że był w drodze na strzelnicę.

@dez_ 

Do o.o. można mieć tylko pistolet,

Kumam. Poczytalem o co Ci chodzi i teraz rozumiem ze jest roznica pomiedzy tym co mozesz posiadac a co mozesz noscic.G2K

Do celów ochrony osobistej można posiadać jedynie broń palną centralnego zapłonu w postaci pistoletu lub rewolweru o kal. od 6 mm do 12 mm.

@Mikel otóż to, dlatego historia z karabinem jest dla mnie abstrakcyjna, a jeśli jest prawdziwa to kolesiowi odbiło i to mocno. Ciężko będzie mu się z tego wtedy wybronić. Zabił człowieka, czy to był patus czy nie to bez znaczenia, jeśli zrobił to bo sytuacja wymknęła się spod kontroli to poniesie za to konsekwencję.

@dez_ dopiszę jeszcze że sportowe pozwolenie daje prawo noszenia broni, pozwolenie na broń sportową do celów sportowych, można mieć załadowaną broń poza strselnica w miejscu publicznym

@mk-2 tak, zgadza się. Niemniej nie jest to broń do o.o. i jeśli jednak miał on pozwolenie sportowe i o tej godzinie nosił broń to dla sądu nie będzie to okolicznością wytłumaczalną. Sprawa Widyka pokazała jakie jest podejście sądów do tego typu zachowań strzelców sportowych. Osobiście nie jestem zwolennikiem noszenia broni przez sportowców, ale skoro prawo na to pozwala to zostawiam ten temat każdemu do samodzielnego decydowania. Byleby nie było sytuacji jak wyżej, bo takiej "reklamy" środowisko strzeleckie absolutnie nie potrzebuje.

@dez_ tak to prawda, rodzaj wydabego pozwolenia ma znaczenie i użycie broni niezgodnie z przeznaczeniem to mocna przeslanka do cofnięciapozwolenia, moje własne odczucia sa takie że lepiej jednak nie nosić sportowej jeżeli się nie musi

Gościu trochę za mocno przyszeryfował i raczej łatwo się z tego nie wywinie (z drugiej strony o sytuacji wiemy tylko tyle ile przekazują media, a tu nie ma 100% spójności). Na plus, że ten co z dech to był ultra patus.

@maximilianan Tego nie napisałem. Ale patus, który został odstrzelony powinien już wcześniej być zgodnie z prawem wyeliminowany ze społeczeństwa za akcje jakie odstawiał.

@maximilianan Nie i nie popieram samosądu, ale były już sytuacje kiedy samosąd był jedynym rozwiązaniem (słynna Włodawa) bo państwo nie potrafiło sobie poradzić z lokalnym terrorystom. Bierność i nieudolność państwa doprowadza do takich sytuacji. Przykład z mojego podwórka: 17 letni gówniarz pod wpływem narkotyków, ze zdiagnozowaną schizofrenią wchodzi do sąsiada i zaczyna naparzać siekierą w dom (wcześniej miał takie akcje, że potrafił z nożem wybiec na ulicę i grozić przechodniom). Przyjeżdża policja i nie widzą podstaw do odizolowania takiego delikwenta (!). Na szczęście gość, któremu ćpun uszkodził dom, był uparty i sam na szybko znalazł na jakiej podstawie policjanci mogą zatrzymać ćpuna (który nota bene od tamtego czasu siedzi w jakimś zakładzie zamkniętym). Brzmi to nieprawdopodobnie ale to wszystko działo się ok roku temu.

Zaloguj się aby komentować