Dyskusja użytkownika smierdakow
Jak to jest, że od miesięcy słyszymy, że bezpieczeństwo jest priorytetem i sytuacja na granicy jest świetna, a nagle się okazuje, że trzeba wielką czystkę robić?
#polityka

Jak to jest, że od miesięcy słyszymy, że bezpieczeństwo jest priorytetem i sytuacja na granicy jest świetna, a nagle się okazuje, że trzeba wielką czystkę robić?
#polityka

@smierdakow gdyby zrobiono czystkę od razu, to by było, że przychodzi TKM, a akurat Kosiniak-Kamysz przynajmniej deklaratywnie był za łataniem podziałów, szczególnie w kwestiach nie tyle partyjnych co państwowych (nawet jeśli o zmiany apelowało z tego co pamiętam wiele środowisk, nie tylko tych sprzyjających rządowi)
@smierdakow https://x.com/wroblewski_m/status/1799066157657575492
jeżeli to jest prawda, to to baaaardzo upokarzające dla WKK i dla całej Polski, jak i niesamowicie hańbiące dla tych, którzy w imię partyjnych wojenek są w stanie takie rzeczy robić
@smierdakow podpowiem: granicę patrolują szeregowi żołnierze. Nad nimi kontrolę sprawują ich dowódcy: oficerowie i podoficerowie, którzy wydają rozkazy co i jak robić i odpowiadają za ich należyte wykonanie. Nad dowódcami stoi sztab generalny, który ustala strategię oraz uzgadnia działania z MON. Na każdym z tych szczebli wymagane są odpowiednie kompetencje oraz konieczna jest komunikacja postępów oraz trudności, gdyż od tego zależy, w jaki sposób wyższe szczeble radzą sobie z koordynacją i organizacją działań, w tym również własnych.
Jeśli w całym tym łańcuszku ktoś zawali, robi się burdel. To jest elementarz zarządzania, szczególnie w tak głębokiej strukturze pionowej, jaką jest wojsko. Wystarczy jeden niedowieziony na czas krytyczny meldunek i możemy mieć katastrofę.
Sądzę, że takie trzęsienie ziemi jest potrzebne, żeby z wojska, przed którym stoją krytyczne zadania, nie zrobiła się szwejownia, w której nikt za nic nie odpowiada.
Nic by się również nie stało, gdyby taką czystkę też zrobić w innych służbach, w tym cywilnych.
Minęło już 10 lat od sienkiewiczowskiej diagnozy "państwa teoretycznego" i można mieć wrażenie, że nic od tamtej pory się nie zmieniło.
@smierdakow to jest właśnie problem Polski i jej ruskiej kultury. Kłamstwa, pudrowanie, malowanie trawy, a potem ch⁎⁎⁎ia. I to wszystko w sytuacji, gdy od prawie 30 lat w NATO jesteśmy. Czyli w sojuszu zachodnim, że nie istnieje coś takiego jak "donos" tylko jest "sygnalizowanie". A u nas jak u ruskich, nie można mówić, że coś jest chujowo, bo to oznaka mojej słabości i mnie wywalą / zdegradują.
Zaloguj się aby komentować