Jak mniemam, wszyscy zdążyli już do tej pory wytrzeźwieć lub w ten czy inny sposób doprowadzić się do jakiegoś tam stanu używalności. Także, czyniąc tak, jak to nauczają kołcze maści wszelakiej i współcześni mówcy estradowi, postanowiłem wziąć się za siebie i w przerwie między piciem nabazgrać jakieś bzdury. Bo niby jak napiszesz, to tak jakbyś już w jakieś tam jednej którejś to zrobił. Meh, co za b00lszit. No ale jak już się powiedziało be, to trzeba też powiedzieć epsilon. No, to do dzieła. Cele na pierwszy kwartał AD 2024.


  • zgolić brodę

  • przeczytać książkę

  • zwiększyć dzienną dawkę świeżego powietrza wpuszczanego do płuc - patrz, wyjść czasem z domu

  • zwiększyć masę ciała o jakieś 5%

  • udzielać się częściej na hejto

  • zacząć medytować

  • ograniczyć spożywanie alkoholu

  • pomnożyć kapitał

  • ogarnąć się w stopniu jakimkolwiek


Okej, zrobiłem to. Jest SMART (taka metoda, jak chcecie, to wygooglujcie se). Teraz tylko usiąść i czekać ( ͡° ͜ʖ ͡°)


Macie jakieś #postanowienianoworoczne ? Jak się Wam chce, to wrzucajcie w komentarzach, do czego Was w ogóle nie zachęcam. Za 3 miesiące zawołam tych, którym się chciało i zobaczymy, czy coś się udało nam dokonać. Albo czego się nie udało. Wtedy będziemy się z takiego kogoś śmiać i wytykać palcami. Albo nie, bo to nie ładnie tak się śmiać i wytykać palcami.


Kończąc tą (tą? tę? tom?) paplaninę - trzymajcie się tam wszyscy! Dobrze już było. Teraz może być tylko lepiej. No, tak po prawdzie, to może być jeszcze tak samo, albo i gorzej, ale nie bądźmy pejsymistami. W końcu skoro życie daje Ci cytryny... ( ͡° ͜ʖ ͡°)


Aj waj!


John


#przemyslenia #postanowienia2024

Komentarze (13)

@lubieplackijohn fajny wpis😊 życzę powodzenia w zrobieniu celów.

A ja bym chciał tak:

-więcej wychodzić do ludzi

-utrzymywać dietę w miarę czysto i zaliczać trening 4x w tygodniu

-sprzedać jedno auto, a drugie doprowadzić do całkiem spoko stanu. Pozwoli to zwiększyć kapitał i mieć mniej na głowie

-może będzie zmiana pracy, bo jest ciekawa oferta na horyzoncie

-swoje możliwości oceniam na 30% więc jeszcze jakaś praca nad sobą i tym co pod deklem

@lubieplackijohn jeśli zaczniesz medytować to zapraszamy na tag #rokmedytacji. Pomaga się zmotywować do regularnej praktyki;)

@lubieplackijohn zacząć czytać książki dla przyjemności. Mam pracę bardzo umysłową i bardzo dużo czytam wszelakich regulaminów, artykułów branżowych, komunikatów finansowych i tamu podobnych bzdet. Do tego dochodzi setka emailow, teamsów itd. Po pracy czasami jestem mega mentalnie wyprany, czasami jakiś Netflix, albo Xbox, nie mam energii na czytanie dla przyjemności. Pamiętam jeszcze z 10 lat temu, może 15 czytałem jak po⁎⁎⁎⁎ny. A w liceum to był niemal nałóg W ostatnich latach niestety to się skończyło, i pomimo, że kupuję książki, które "kiedyś przeczytam" to nigdy ich nie czytam... Chcę to zmienić. Nie wiem jaki sobie obrać cel: jedna książka na miesiąc czy na kwartał, ale chcę wrócić do czytania. Moją pierwszą książką będzie (jest bo już zacząłem) Wielki Gatsby. Wybór nieco dziwny bo jako fan SF powinienem iść w coś kosmicznego, ale syn ma egzaminy w maju i znajomość lektury na pewno mi pomoże, aby pomóc jemu. Amen

@boogie Amen! Okres gimnazjum / liceum to były u mnie średnio 2 książki na tydzień. Teraz tyle czytam rocznie. Także - małymi kroczkami. Ważna jest systematyczność. Niech to będzie nawet kilka stron dziennie podczas wizyty w ubikacji Grunt to się nie zrażać!

Zaloguj się aby komentować