Jadę dzisiaj w deszczu samochodem, i nagle sam zaczął hamować. Rozpędziłem się do 90 km/h na drodze szybkiego ruchu i samochód sam zaczął chamować i zwolnił do 65. Nic nie mogłem w tym czasie zrobić, automatyczna skrzynia biegów. Potem jechałem już wolniej i sytuacja się powtarzała. Auto samo chamuje. Sytuacja mega niebezpieczna bo kierowcy mają zwyczaj siadać na zderzaku. Musiałem jechać 65. Na suchej drodze nic takiego się nie działo a już przejechałem tym autem z 3 tys km a pierwszy raz coś takiego wyszło. Wolksvagen sportsvan z 2014 bez aktywnego tempomatu. Wyłączyłem system kontroli trakcji ale problem się powtarzał. #samochody #motoryzacja
Komentarze (15)
@DexterFromLab osuszanie tarcz działa z włączonymi wycieraczkami chyba. I nie cały czas, ale musiał bym w instrukcję spojrzeć.
Jak będzie sucho to włącz wycieraczki i zobacz czy zacznie hamować.
Według mnie to jakiś czujnik od wilgoci głupieje i silnik traci moc bo przechodzi na tryb awaryjny.
Mogę się oczywiście mylić.
Miałem kiedyś bardzo podobne objawy. Normalnie skoro jeździło ok, ale czasem przy np 130/140 nagle spadam obroty i moc i nie byłem w stanie kręcic powyżej 2k obr. U mnie to był efekt nieszczelnego układu paliwowego. Jak przy dużym ciśnieniu coś tam puszczało wachę, to też elektronika odcinała wyższe obroty i też bez żadnych kontrolek. Może sprawdź szczelność układu paliwowego. Ja robiłem w serwisie Boscha
Zaloguj się aby komentować