Ja: a wezmę zacznę książkę, przeczytam jeden rozdzialik i lecę dalej


Także ja, ale 135 stron i 7 rozdziałów później... : przeczytanie kolejnego to przegięcie pałki, zwijam się


Także teges, chyba doczytam sobie teraz, jak młodszy idzie spać


#ksiazki #mamojeszczetylkojednastrona

a4508c64-ba74-4e08-9bd1-c8d6436c40f3

Komentarze (23)

@moll nie no, 2 w nocy to standard (chyba że ostatnio, jak jakaś książka mnie tak męczyła, a nie miałem sumienia jej po prostu odłożyć, że nie chciało mi się czytać), ale później - no właśnie, trzeba być odpowiedzialnym i rano wstać

@bojowonastawionaowca @moll o, widzę że tu klub czytających po nocach, piona :D jak wciągnie, to i do 3:00 siedzę

@bojowonastawionaowca @Wrzoo jeden z mankamentów dorosłości - stać Cię na książki, ale masz mniej czasu na czytanie...

@Wrzoo co jest lepszego niż książka w środku nocy w świetle latarki...


Swoją drogą wciąż czekam na spełnienie obietnicy o zepsuciu sobie wzroku w ten sposób, wciąż się nie mogę doczekać

@moll Na takie okazje są różne triki. Na przykład konkurs na najgrzeczniejsze dziecko. Całkiem dobrze sprawdza się też, czasowe podrzucenie komuś dzieci w ramach planu wychowawczego.

@Mr.Mars @moll jedyny trik jaki się naprawdę i w stu procentach sprawdza to dorośnięcie dzieciątka. Polecam z całego serca

@moll u Ciebie to niezły wynik, u mnie niekoniecznie bo ja nie mam żadnych obowiązków oprócz pracy, do której w sierpniu tak naprawdę nie powinnam chodzić, zleceń, których obiecałam sobie już nie brać i zwierzaków Mam mnóstwo czasu na czytanie ;D

@moll @Mr.Mars mojemu dziecięciu w kołysce czytałam Pana Tadeusza Mickiewicza. Wnukowi będę czytała teksty wybrane z Walaszka. Ciekawe kiedy mój syn zrezygnuje z babcinej opieki nad dzieciątkiem

Zaloguj się aby komentować