@bobse "Czy oni mnie za idiotę mają" - powiedział koleś z partii, która od zarania dziejów ma problem ogarnięciem zbierania podpisów. xDDD
Jako gówniarz kiedyś kandydowałem w wyborach samorządowych z listy UPRu - jak wielu młodych wierzyłem w Korwinowe brednie. W każdym razie, poogarniałem znajomych ze swojej dzielnicy, rodzinę, etc, etc. Miałbym pewnie z kilkadziesiąt głosów - nie wiem czy by coś to dało, ale sporo pracy w to włożyłem... i c⁎⁎j bombki strzelił, bo debile z UPRu pomylili listy, pomylili okręgi, wrzucili mnie gdzie indziej, a jakiegoś randoma na moje miejsce. Efekt końcowy - i on, i ja mieliśmy po jednocyfrowej ilości głosów.
To środowisko to ludzie nieogarnięci życiowo, których przerasta prosta logistyka. Pchają się do władzy, a jeśli tylko by jakąkolwiek władzę dostali, to by tylko krzyczeli, jęczeli, i robili gnój. Dokładnie tak, jak się obecnie dzieje w USA, gdzie pod wodzą Trumpa identyczni ludzie dorwali się do władzy, trwonią zbierane latami zasoby USA i jęczą, że wina jest wszystkich wokół, tylko nie ich.
@bobse
Wolę, żeby Sławek robił głupie rzeczy niż Tusk nic nie robił. Żądam zmian!
Po pierwsze, dokładnie tak samo mówili fani MAGA w USA, wybierając Trumpa. Teraz jęczą, że jednak nie o to im chodziło, kiedy płacą o połowę więcej za benzynę, rachunki poszły w górę, potracili pracę, świadczenia poszły dół a podatki się obniżyły tylko dla ludzi pokroju Muska i Bezosa. Poparcie mu leci na łeb na szyję, i wygląda na to, że pierwszy raz od ponad 30 lat, republikanie przegrają najbliższe wybory w Teksasie - największym centrum rednecków na świecie. Nie trzeba tego nieudanego eksperymentu powtarzać na Polsce - szkoda kraju i narodu.
Po drugie, rządzenie to trudny temat. To że nie widać spektakularnych zmian, nie oznacza, że nic nie robią... a nawet jakby tak było, to lepsze jest nierobienie niczego, niż robienie głupich rzeczy. Jak nie robisz nic, najwyżej powoli zostajesz w tyle. Jak robisz głupoty, to aktywnie się cofasz, i robisz sobie krzywdę.

@bobse
Przy radykalnej zmianie może być lepiej lub gorzej.
Biorąc pod uwagę fakt, że do tej radykalnej zmiany chcą się zabierać ludzie, którzy nie umieją przeprowadzić prostych czynności administracyjnych w związku ze zbieraniem głosów czy składaniem wniosków o subwencje, ludzie, którym co chwilę ktoś "hackuje konta/strony", czy ludzie, którzy a) nie umieją zrobić zakupów w Ikei lub b) kradną z Ikei, to jestem absolutnie pewien, że radykalna zmiana, będzie oznaczała radykalne pogorszenie. I to nawet można stwierdzić bez patrzenia na ich postulaty. Jeśli przemyśli się ich postulaty, to już w ogóle wygląda to czarno.
Bez radykalnej zmiany będzie tylko gorzej.
A to zwykła nieprawda. Rewolucje z reguły pogarszają stan rzeczy (patrz USA, patrz Republika Weimarska, patrz Rosja Carska). Rozwój z reguły następuje powoli, niespektakularnie, małymi krokami, dzięki mozolnej pracy wielu szeregowych urzędników, a nie dzięki głośnym okrzykom populistów.
@bobse Dosyć oczywistym było, że chodzi o rewolucję MAGA, jaką obecnie wprowadza Trump, i która jest bazowym schematem dla radykalnej prawicy w Europie.
Amerykańska wojna o niepodległość nijak się ma do przykładu Konfederacji, bo nikt tu nie mówi o zbrojnym wystąpieniu przeciwko imperium kolonialnemu, tylko o wyborach, po których następują mocne zmiany ustrojowe.
Zaloguj się aby komentować