@jarezz Przez kogo mielibyśmy być szykowani? Człowieku, wojna u naszego sąsiada trwa już 2.5 roku, rosjanie przestawili gospodarkę niemal na tryb wojenny, mobilizują ile się da płacąc rekrutom gigantyczne sumy jak na ruski mir. To jest jasne, że musimy być gotowi do stawienia czoła ruskim hordom, w tym atakowi rakietowo-dronowemu.
Nie, to tu nie ma nic do rzeczy obecny brak przekazania naszych ostatnich migów. Oczywiście, że USA i Iran to inny klimat i chciałem ci pokazać, że to tylko "klimat". Tu nie ma się czego bać, opowiadać że ktoś na coś kogoś szykuje. Nie ma żadnych czerwonych linii poza tymi, które sami sobie (ku uciesze kacaplandu) rysujemy. Przywódcy na zachodzie (a za nimi obywatele) nadal nie rozumieją, że kacapy rozumieją tylko język siły. Stąd te "zakazy" zestrzeliwania przez nas czy inne kraje rakiet i dronów zidentyfikowanych jako lecące w naszym kierunku. To jest kompletna głupota, błąd i zagrożenie dla nas. Trzeba było od początku zestrzeliwać to kacapskie gówno i w ten sposób pokazać gnojom z Kremla, że nie ma takiej "zabawy". Od granicy z NATO mają się trzymać z daleka. Takie zestrzeliwanie to nie jest żadne wchodzenie w cokolwiek bezpośrednio, za to nie zestrzeliwanie, zakazy, dyskusja polityczna i publiczna czy tak wolno czy nie, czy to nie będzie za duża eskalacja albo "wchodzenie w bezpośredni konflikt" to jest groźne i zachęcające kacapów do coraz większej zuchwałości. Niestety to ma miejsce i przez to na tym "grzybobraniu" możemy znaleźć coraz więcej niespodzianek.
Nikogo nie szufladkuje, po prostu staram ci się wytłumaczyć, że gadasz (być może nieświadomie) szkodliwe głupoty.