Komentarze (8)

Dla niezorientowanych, co robić w takiej sytuacji: Nie ciągnąć do siebie, a w drugą stronę, napierać głową atakującego psa w stronę ofiary. Tak jakby wymuszać głębszy uchwyt. Wtedy bezwiednie otwiera pysk.

@fisti Dobrze wiedzieć bo zawsze myślałem, że bez noża do niebezpiecznego psa nie oddzielisz. Czytałem, że pitbulla bili metalową pałką po głowie i nie puszczał jak już ugryzł.

Jest tylko jedna w stu procentach skuteczna metoda. Zaciskasz pasek, smycz lub cokolwiek podobnego na szyi psa i próbujesz go wyprostować w pozycję pionową. Dopiero jak mózgowi zacznie brakować tlenu to włączy procedurę awaryjną, czyli spróbuje uciec. Trzeba przeczekać jak włączy się drugie zabezpieczenie i pies straci przytomność. Dopiero wtedy można BEZPIECZNIE go puścić.

Gaz pieprzowy nie zawsze działa i jest ryzyko porażenia przypadkowej osoby/ofiary. Z drugiej strony pozwala się nie zbliżyć do szczęki agresora.

Zaloguj się aby komentować