Komentarze (20)

Nowy hotel, chyba najsłynniejszy w kraju. Nie ma się co dziwić. Gołębiewski do najtańszych nie należy.


Z ciekawości porównałem z hotelami podobnej klasy - absolutnie normalna cena za pobyt. Widać reklama leci w mediach na całego.

@Taxidriver Z ciekawości, co tam jest takiego że warto tyle płacić? Za cenę mniej niż dwóch najtańszych noclegów w tym cudzie mam pięć dni w pięciogwiazdkowym w Karpaczu czy Szklarskiej, z wyżywieniem dla całej czteroosobowej rodziny. Porównuję z Polską i turystyczną miejscowością, a nie jakąś tanią Bułgarią czy Turcją.

@dez_ nie widzę tam żadnej wyjątkowej „klasy” a po prostu ładny hotel w formie kurniku. Bywałem na świecie w lepszych i tańszych, a przede wszystkim bez wyżywienia, bo na wakacjach najlepiej się je tam gdzie się chce a nie to co podają. No ale to możenia jestem dziwny :)

@GazelkaFarelka gdzie? Pytam serio bo ostatnio szukałem i tak porypane ceny to niestety standard.


@utede nigdzie nie wspominałem o wysokiej/wyjątkowej klasie hotelu.

@utede Z tym wyżywieniem to różnie bywa, jak z małymi dziećmi to lepiej szwedzki stół w hotelu - jest szansa że coś wybiorą i zjedzą. A w restauracji zamówią całe danie (po tym jak pół godziny się zastanawiają i zaczynają płakać że nie wiedzą co wybrać) a potem okaże się że im jednak nie smakuje i zamawiaj im drugie albo chodzą głodne.

@GazelkaFarelka być może. Nie mam kaszojadow więc to totalnie nie moje zmartwienie :) Chociaż patrząc po rodzinie czy znajomych to chyba kwestia wychowania by od małego uczyć konsekwencji wyborów, poza tym restauracje często mają kids menu

@GazelkaFarelka co do Gołębiewskiego to nie wiem. W UK w turystycznej miejscowości nocka w dobrym (ale nie 5 gwiazdkowym) hotelu zaczyna się w sezonie od £300 (wliczając śniadanie), hotele z gwiazdką Michelin to start od ok £400-500/noc. W mojej okolicy nie dostaniesz nawet klimy w pokoju. XD Będzie srebrna zastawa, wymyślne jedzenie, i renoma hotelu z kilkudziesięcioletnią tradycją. British made łóżka, materace, srebrna zastawa itp. Ogólnie dla mnie strata kasy ale ja jestem prostym taksówkarzem.

@utede 

by od małego uczyć konsekwencji wyborów

he he he
Nie musiałeś pisać wyżej że nie masz kaszojadów XD

Tak, o niczym innym na urlopie nie marzę jak uczenia dziecka tego, że jak sobie coś wybrało to musi coś zjeść i wysłuchiwać darcia japy. Ewentualnie przez cały tydzień dawać mu do jedzenia wyłącznie nuggetsy z frytkami.

W domu gotuje się coś, co wszyscy lubią albo - jak akurat coś nie lubi to se zje kanapkę czy cokolwiek innego z lodówki i nara. A w restauracji musisz zamawiać kolejne danie, bez gwarancji że będzie smakowało. Ewentualnie jak chcesz "nauczyć konsekwencji wyborów" to siedzieć przez najbliższe dwie godziny przy stole aż nie wmusi w siebie tego dania, albo przez resztę dnia wysłuchiwać darcia japy że jest głodne.

A taki szwedzki stół to se nałoży po jednej łyżce z pięć potraw, popróbuje i zje co mu smakuje.

@GazelkaFarelka @Earl_Grey_Blue @TwojStaryJeSuchary @Half_NEET_Half_Amazing może może to dla motchu który angielskiego nie zna.

sprzeda się, Polacy uwielbiają przepłacać i jak się ich robi w konia na wakacjach. Za cenę weekendu w Gołębiewskim mam caly tydzień domek full wypas tez nad polskim morzem w fajnym miejscu. Ale pewnie Grażyny i Anastazje będą się tłuc pół kraju by zrobić zdjęcie z hotelu by koleżanki tyłek piekł

@Half_NEET_Half_Amazing exactly. Byłam w Gołębiewskim w Mikołajkach (bo tak firma integrację zrobiła, nie że tak chciałam), to normalnie wieś, tylko na bogato - złoto wszędzie i te sprawy. XD

@Half_NEET_Half_Amazing

Są ludziska co lubią taki „wypoczynek”.

Ja szukam raczej wyciszenia i ucieczki od tłumu.

Za 20 tys mam domek z trzema sypialniami i basenem nad brzegiem Adriatyku na dwa tygodnie.

Koszta dzielimy na trzy, pogoda gwarantowana.

Dostaliśmy z rożową w prezencie ślubnym weekend w Gołebiewskim w Wiśle. Wybraliśmy połowke grudnia 2018 przed świetami pełne obłożenie ludźmi. Żarcie pyszne szwedzki stół, pokoje widać już było, że wiele przeszły. Najciekwasza opcją to był basen, gdzie mam wrażenie wszyscy goście spedzali całe dnie. Basen z solami wodnymi i hydromasażem jakies uzdrowiskowe czy kij wie jakie nie wiadmo było, który wybrać. Najlepsze co nam sie trafilo to jacuzzi na dachu hotelu do którego trzeba było w stroju kąpielowym i przykryty w recznik przejśc po śniegu. I w takiej scenerii po środku zimy jacuzzi coś pięknego to było.

Zaloguj się aby komentować