@DuckDuckDog dałem się złapać. Chciałem Heyah i miałem Heyah. Miałem 13 lat, byłem gnojkiem w sam raz, żeby do pierwszego telefonu z bazaru (Mitsubishi xD), mieć sieć z łapą, bo taka fajna jest, nowoczesna. Nie to co ta Era dla dziadów. Ta Era, która była właścicielem marki. Trzeba przyznać, że działało.
@strzepan tak, Trium, wpis kiedyś nawet robiłem. Jebane gówno z antenką. Wziąłem zamiast jakiejś klasycznej Nokii, bo jedyny na który było stać z kolorowym wyświetlaczem i aparatem. Chyba 200zł kosztował. Aparat i wyświetlacz taki, że jak zrobiłeś zdjęcie to nie wiedziałeś czego. No i Irdę miał, żeby mi ktoś dzwonki wysłał. Pomagało bardzo, bo głośnik tak charczał, że trudno było odgadnąć melodię.
Niemniej - działał jakoś xD
Ta ich czerwona dłoń jako logo, nawet za dzieciaka mnie odstraszała, i nie podoba mi sie do dziś ( Trochę, jak ziemniak z nju ). A ich kampanię marketingową doskonale pamiętam, i już wtedy było to dla mnie "meh". To paskudne, czerwone łapsko bez jakiegokolwiek kontekstu pojawiło sie na bardzo ruchliwym przystanku autobusowym, niedaleko mojego bloku. Aż się teraz zdziwiłem, że odczuwam 0,00 sentymentu do tamtej kampanii - może był to pierwszy akt współczesnego marketingu?
Aczkolwiek, o ile dobrze pamiętam, hejah oferowało absurdalnie duże jak na tamte czasy pakiety SMSów za kilka PLN, co wtedy było game-changerem. Kuzyn z ich(?) pakietem pisał sobie wiadomości beztrosko tak, jak dzis na meseengerze, bo to nic nie kosztowało.
Aż jestem zdziwiony, jak zerowy sentyment mam do standardów telekomunikacji z lat 2000, widocznie słusznie przepadły
Zaloguj się aby komentować