Hejto to portal dla starych ludzi, i na to liczę. Na obecnych tutaj geriatryków. Ich doświadczenia ze służbą zdrowia i własnymi dolegliwościami są nie do przecenienia
W skrócie - chrapię podczas snu. Kiedyś tego nie było, potem pojawiało się sporadycznie i nie było aż tak bardzo uciążliwe, a jeśli już, to wystarczyło zmienić pozycję. 4 lata temu postanowiłem coś z tym zrobić, poszedłem do laryngologa z dobrymi opiniami. Rentgen zatok, rezonans, potem prostowanie przegrody nosowej i podcięcie przerośniętych małżowin nosowych.
Trochę się poprawiło, ale też do czasu.
Nie dość, że chrapanie wróciło, to nasiliło się, od dwóch lat jest gorzej .
Zbliżam się do 50-tki, nie mam problemów z nadwagą, mam lekkie nadciśnienie (leczone) i raczej żadnych innych dolegliwości, które miałyby wpływ. Chrapię w każdej pozycji, dodatkowo mam uczucie spływania wydzieliny do gardła (i chyba to powoduje chrapanie). Nie zależy to od pory roku czy otoczenia, ale lepiej oddycha mi się w chłodnym pomieszczeniu. Nos w pozycji leżącej przytyka się, zarówno lewa, jak prawa strona. Zapisałem się do innego laryngologa, po czym...trafiłem na tego starego, bo akurat miał zastępstwo. Widać los tak chciał.
Zaordynowano mi wymrażanie wnętrza nosa, żeby zwiększyć drożność i usprawnić przepływ powietrza. No trochę poprawiło mi to samo oddychanie, ale nie zlikwidowało chrapania. Uczucie spływania do gardła ciągle jest. Właśnie miałem polisomnografię (diagnostykę bezdechu sennego), jeszcze nie mam wyników. W czerwcu przejdę laserową korektę podniebienia miękkiego.
Spodziewam się, że ktoś tutaj miał lub ma podobne problemy - wymieńmy się doświadczeniami
#zdrowie #choroby #porady #sluzbazdrowia