Hej #hejto, pozwólcie że zrobię małe #chwalesie. W październiku ubiegłego roku odbyłem samotną wyprawę rowerową do Albanii (+ powrót do Chorwacji). W 13 dni (12 jady i 1 odpoczynku) przejechałem 1875km i pokonałem ponad 20 tys metrów przewyższenia, spędzając 92h na siodle. Była to jedna z najpiękniejszych rzeczy jakie kiedykolwiek zrobiłem...


Poniżej wrzucam kilka fot


#rower #gravel #fotografia


PS. Całą trasę z większą ilością zdjęć i krótką notatką z każdego dnia można znaleźć na moim Insta.

c139a477-21e9-4d3e-b411-7437caa52762
74e930c1-87c5-4923-acde-408e3fa6967c
eff587aa-bb49-4c97-9938-41d0da47f274
85d5dfb6-8291-4a73-97b1-7734aa52c1e0
edf01d1a-04ac-41ce-b1ca-534643d9a97d

Komentarze (33)

@Jason_Stafford dobre oko! Fakt, już nie chciałem kupować nowych na koniec sezonu więc z tyłu Schwalbe 45mm, a z przodu Continental 40mm

@watrix świetna sprawa. Sam się przymierzam do takiej wyprawy, czekam jeszcze tylko na tą jedną iskrę aby rzucić tym wszystkim i pojechać w nieznane ( ͡° ͜ʖ ͡°)

@Tendonin polecam na początek coś mniejszego, żeby lepiej poznać siebie i rower. Oczywiście pod warunkiem, że już tego nie zrobiłeś

Ja w 2020 zrobiłem trasę Katowice -> Białowieża (większość po Green Velo), ale okupiłem to kontuzją. W 2021 wybrałem się Beskidem do Przemyśla, a potem za Rzeszów w kierunku Lublina, tu już obyło się bez problemów. W tym roku planuję Stambuł.

@watrix wypas, akurat dzisiaj oglądałem Makłowicza jak wpieprza Karpia nad Jeziorem Szkoderskim i wpadłem na pomysł aby tam pojechać

@watrix Stambuł, bardzo ciekawy kierunek. Poznanie samego siebie już mam za sobą, więc tutaj jestem spokojny o to, że żadne trudności na trasie nie wywołają u mnie załamania. Jedyny powód dla którego jeszcze nie zrobiłem takiej wyprawy to mój charakter, jestem impulsywny i wszystkie duże posunięcia robię bez uprzedniego planowania czegokolwiek - potrafię w tym temacie być naprawdę hardcorowy. Kiedyś przez tydzień mieszkałem w samochodzie w różnych częściach Rotterdamu bo w przeciwieństwie do innych ludzi, znalazłem się tam całkowicie przypadkowo nie mając kompletnie nic nagranego było fajnie, nienawidzę stagnacji i rutyny a takie pozornie krzywe akcje są świetnym bodźcem, można by to nawet przyrównać do narkotykowego haju.

Tym co robię obecnie jebne prędzej czy później, kwestia czasu

@watrix Gratki, piękna wyprawa!

PS. zapraszam na Rowerowy Równik: https://www.hejto.pl/spolecznosc/rowerowy-rownik do dorzucania jazd ( ͡° ͜ʖ ͡°)

@watrix pod koniec poprzedniego sezonu wybrałem się pierwszy raz w podobną podróż (Kraków-Rzym) w 12 dni.


Pod koniec przyszłego sezonu chodzi mi po głowie żeby się wybrać na Bałkany na szybkie 2000km. Mam kilka pytań, będę wdzięczny jak odpowiesz.


  1. Są problemy z psami?

  1. Za pomocą jakiej strony planowałeś trasę i czy często zdarzało się, że trasa prowadziła przez "teren prywatny" lub była nieprzejezdna.

  1. Jakieś "must see" miejsca?

  1. Kierowcy na drogach zachowują się bezpieczniej wobec rowerzystów niż w PL?

@watrix może powiedzieć co zabrałeś ze sobą i jak udało Ci się zmieścić w te sakwy? Ja jestem typem zabieracza, biorę żeczy, które często się nie przydają, ale w pewnych warunkach mogą. Przez to na wyprawy lekko ponad 100 km jeżdżę tak opakowany jak ty na Bałkany

I jeszcze jedno, jak spisuje się ta podsiodłówka? Zastanawiam się jeszcze nad Pro Discover, zależy mi na stabilności i szybkim montażu. Może ktoś coś podpowie

@Wagabundowy 1. problemów nie ma, przypominam sobie tylko 1 niepewną sytuację z psem (za to wielkości małego byka :D)

  1. Komoot spisał się tu świetnie (bliższe trasy zwykle planuje ze Stravą)

  2. Koniecznie wybierz się przez Słowenię

  3. Generalnie czułem się bezpiecznie, mniej może w Czarnogórze i w okolicach Dubrovnika. Trasy wiodą tak że często jedziesz poza utartym szlakiem (ale za to zasuwasz po wzgórzach ;))

@MatNik zabrałem ze sobą:

Torba z przodu i pod siodłem:

Ubrania: buty SPD, 2 x (bibsy i koszulka), 4 x skarpetki, buty cywilne, 2 x majtki, lekkie spodenki i spodnie turystyczne, 2 x termoaktyw, bluza, kurtka uniwersalna (taka i na rower i poza), 2 x koszulka, koszula z lekkiej flaneli

Kosmetyki: mała pasta do zębów, szczoteczka, 2 małe butelki mydła i szamponu


Torba na ramie, pod ramą i 3 bidon:

Technikalia i inne: power bank, kabel USB uniwersalny z 3 końcówkami, uniwersalna ładowarka, telefon, zegarek i komputerek Garmin, trochę gotówki (EUR), paszport, 2 karty płatnicze, trochę witamin (dokupowałem po drodze)

Części rowerowe: dętka (mimo iż jeżdżę tubeless), łyżki do opon, multitool Topeak T30 mini, pompka 2 funkcyjna, 2 naboje CO2, zestaw naprawczy do tubeless i dętki, spinka rowerowa, pin do łańcucha, 2 wentyle


Jedzenie i picie uzupełniałem po drodze.


Wydaje mi się, że to wszystko


Na jazdy tak do 100 km, to nie biorę nic (oprócz picia, jedzenia i bidonu z narzędziami)

@watrix @watrix dzięki. Słowem wyjaśnienia co ja biorę na 100km to tak na wszelki wypadek koszulkę i spodnie termo, gdyby pogoda się zmieniła, a jak coś mi podpowiada że może być chłodniej to i bluzę, portfel, coś do jedzeni (zazwyczaj za dużo) sakwę na ramę na powerpank, jakiś kabelek do ładowania telefonu, a jak już biorę jeden to i wezmę drugi do lampki, no i standardowo zestaw naprawczy, pompkę i tak się uzbierają 3 małe sakiewki i wyglądam prawie jak ty. A jak jadę i wracam pociągiem to już całkiem za dużo wszystkiego, chociaż raz mi to uratowało tyłek, bo trzeba było nieplanowaną nockę zaliczyć. W każdym razie będę się starał odchudzać ładunek

Zaloguj się aby komentować