Już kiedyś pisałem. Robię zdjęcie lodówki. Ewentualnie szafki. I już wiem dzięki zdjęciu ile mam papryki, cebuli, mleka, szynki i sera. Albo czy mam jeszcze makaron do spaghetti. Ciach, fotka i wywalone. I tak zawsze kupię coś czego nie potrzebuję, ale komu jak komu lecz sobie żałować nie będę