Komentarze (15)

@NiebieskiSzpadelNihilizmu gówno nie gówno, jeżeli faktycznie chłop ma sąsiada pojeba, który dręczy go własnym psem, to co ma zrobić?


Prawdopodobnie fejk albo przejaskrawione, ale od tego jest cywilna droga sądowa.

@festiwal_otwartego_parasola Miałem kiedyś przygodę z panem "prawnikiem", sam wystawił łapę i Luna cocker spaniel go dziabnęła (mnie od dziecka mama uczyła żeby nie głaskać obcych zwierzątek) i wojna z typem, był nawet wojewódzki lekarz weterynarii i wyjaśnił co i jak, pan "prawnik" pierdzielił, że trzeba płacić, bo on już dwa zaszczyki na wściekliznę (bierze się trzy i terapii nie można przerwać) wziął (pieseł szczepiony) nawet chyba se nożem pojeb ranę pogłębił. Cisza. Chyba widział, że nie odpuszczę i jebnięty jestem bardziej niż on.

@cweliat Masz rację ale to nie był jakiś amstaff. Gość aferę kręcił ale chyba bardziej lubi swój samochód (xd). Piesełek na smyczy, nie ona podbiegła do niego. To typ myślał, że jest taki zajebisty, że może - nawet się nie dziwię, cocker spaniele są śliczne. Ale nie żeby takie jazdy robić.

Zaloguj się aby komentować